Tym razem recenzja dość niejednoznacznego urządzenia, którego producent próbował zadowolić zwolenników dwóch grup użytkowników i rozwiązać problem wojenek — Windows kontra Android.
Producent postanowił rozwiązać ten problem za pomocą urządzenia z dualbootem, czyli minikomputera łączącego oba systemy operacyjne jednocześnie (no, prawie).
Jeśli kogoś interesuje ten temat, zapraszam do dalszej części.
Ten minikomputer jest, można powiedzieć, rozszerzoną wersją poprzedniego modelu —
PIPO X7.
Już go recenzowałem, ale tym razem powtórzę niektóre testy, żeby było mniej odwołań do poprzedniej recenzji. Myślę jednak, że nie da się ich uniknąć, bo urządzenia są bardzo podobne, a pominięcie porównania byłoby niewłaściwe.
Zacznę jednak jak zwykle od banału, czyli od opakowania, ale postaram się krótko.
Ten minikomputer dotarł w zwykłym, białym kartonowym pudełku. Była jakaś folia, ale już nie pamiętam, gdzie ją podziałem, bo mam to urządzenie już od dość dawna — chciałem dłużej je przetestować.
Z tyłu znajduje się krótka lista parametrów technicznych.
Co miłe — po rosyjsku. Choć moim zdaniem równie łatwo można się z nimi zapoznać po angielsku, do którego jesteśmy przyzwyczajeni.
Nazwa modelu — Pipo X7
Dostępne kolory obudowy — czarny, srebrny, złoty
System operacyjny — Windows 8.1 Bing i Android 4.4.4
Procesor — Intel Baytrail T Z3736F
Karta graficzna — Intel HD Graphics (siódmej generacji)
Pamięć RAM — 2GB DDR3
Pamięć flash — 32GB Samsung
Maksymalna pojemność karty microSD — 32GB
WiFi — IEEE 802.11 b/g/n
Bluetooth — Bluetooth 4.0
Ethernet — 100 Mb/s
Zasilacz — 12 V, 2,4 A
USB — 4 porty USB 2.0 (dwa z przodu i dwa z tyłu) + 1 port microUSB 2.0 OTG
Wyjście wideo — pełnowymiarowe złącze HDMI
Wyjście audio — gniazdo jack 3,5 mm na przednim panelu
Wymiary — 188x123x25 mm
Masa urządzenia bez zasilacza — 400 g
Zestaw — TV box, zasilacz, przejściówka do gniazdek w standardzie europejskim, karta gwarancyjna.
PIPO X7S, Windows i Android, jak się ze sobą dogadają.W środku, w białej torebce, leży sam minikomputer, a pod nim akcesoria dołączone do zestawu.
PIPO X7S, Windows i Android, jak się ze sobą dogadają.Słowo „akcesoria” nie jest jednak do końca trafne, bo wyposażenie jest więcej niż skromne. Podobnie jak w przypadku X7, w zestawie z komputerem dostajemy tylko zasilacz i kartę gwarancyjną.
Chociaż nie, do zestawu dorzucono jeszcze przejściówkę do naszych gniazdek :)
Nie ma żadnych kabli, instrukcji, adapterów ani pilotów.
PIPO X7S, Windows i Android, jak się ze sobą dogadają.Zasilacz ma płaską wtyczkę, a przejściówka jest dołączana osobno przez sklep, bo była zapakowana oddzielnie. Co stoi na przeszkodzie, żeby producent wytwarzał kilka wersji zasilacza dla różnych krajów? Przecież nie byłoby to aż tak droższe.
PIPO X7S, Windows i Android, jak się ze sobą dogadają.Zasilacz jest dokładnie taki sam jak w X7: 12 V, 2,4 A, wtyk 5,5x2,1 mm, plus w środku.
Zasilacz ma całkiem wystarczającą moc, nawet jeśli uwzględnić typowe zawyżanie parametrów przez producenta.
PIPO X7S, Windows i Android, jak się ze sobą dogadają.A oto samo pudełeczko. Ten model jest produkowany w trzech kolorach — złotym, srebrnym i czarnym.
Wybrałem srebrny. Jego zaletą jest to, że odciski palców są na nim zupełnie niewidoczne.
Choć moim zdaniem, gdyby producent robił takie pudełeczka po prostu w białym kolorze, wcale nie wyglądałyby gorzej, a może nawet ładniej, bo antena jest biała i trochę odstaje od reszty.
PIPO X7S, Windows i Android, jak się ze sobą dogadają.Panel przedni wykonano podobnie jak w modelu X7:
Przycisk zasilania
Dioda sygnalizująca włączenie
2 porty USB 2.0
Gniazdo audio 3,5 mm
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Na bocznych ściankach znajdują się otwory wentylacyjne. Wygląda to całkiem harmonijnie, choć niewiele dają.
A wybór białej czcionki jest po prostu genialny, jeśli chce się, żeby napisów nie było widać, choć są.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Z tyłu znajduje się antena, cała masa złączy i gniazdo zasilania.
Od razu widać pierwszą różnicę względem X7, która nie zawsze jest przy tym podawana — piąty port USB, a także przycisk resetowania.
Nie wiedzieć czemu w specyfikacjach często podaje się tylko 4 porty USB 2.0.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Antenę można obrócić o 180 stopni, przy czym z jakiegoś powodu da się ją skierować w górę i… w dół.
Nie bardzo rozumiem, po co kierować antenę w dół. Logiczniej byłoby obracać ją na bok, w płaszczyźnie obudowy.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Zbliżenie tylnego panelu. Widać tu:
1. Przycisk resetowania. Nie musiałem z niego korzystać, ale miło, że o nim pomyślano. Uznajmy, że to przydatna rzecz.
2. Gniazdo MicroUSB. Pełni dwie funkcje znane użytkownikom tabletów z Androidem — służy jako zwykły port USB oraz umożliwia podłączenie do innego komputera w celu wgrania oprogramowania i używania urządzenia jako pamięci masowej (w takim przypadku X7S jest widoczny jako pamięć PIPO o pojemności około 4,5 GB). Działa to tylko w Androidzie.
3. Pod gniazdem MicroUSB znajduje się slot na kartę pamięci microSD.
4. Dalej są dwa standardowe porty USB 2.0.
5. Wyjście wideo HDMI. Bardzo cieszy, że jest to pełnowymiarowe gniazdo — zajmuje sporo miejsca, ale jest solidne i niezawodne.
6. Gniazdo do podłączenia kabla Ethernet. Połączenie przewodowe bywa jednak bardziej niezawodne niż bezprzewodowe, choć jest mniej wygodne, więc na pewno się przyda.
7. Gniazdo zasilania 12 V. Producent przewidział zasilacz 12 V i zastosował gniazdo o średnicy styku środkowego 2,1 mm. Można więc podłączyć do niego wtyk zarówno 2,1, jak i 2,5, ale oryginalny zasilacz pasuje tylko do gniazda 2,1 mm.
Biorąc pod uwagę, że zasilacz ma 12 V, a nie typowe 5 V, na pewno się przyda.
I tak, napisy nie rozmazują się Wam przed oczami — naprawdę są tak nadrukowane.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Na spodzie nic ciekawego: otwory wentylacyjne, naklejka z numerem seryjnym i nazwą modelu.
Są też cztery nóżki z czegoś spienionego, miękkiego i antypoślizgowego :)
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?No jak tu nie rozebrać i nie zajrzeć do środka :)
Jest tylko mały haczyk: w X7 śruby mocujące znajdują się obok nóżek, a tutaj są już pod nimi.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Najpierw próbowałem oderwać nóżki, ale zrozumiałem, że są przyklejone na amen i prędzej rozerwą się na pół, niż odkleją. Potem pomyślałem, że nóżki są miękkie, więc łatwiej przebić je śrubokrętem i wykręcić wkręty. Obejrzałem zdjęcie X7, ustaliłem, gdzie są wkręty, i bez problemu je wykręciłem.
Na zdjęciu widać, gdzie szukać wkrętów.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?W środku wszystko jest banalnie proste, aż smutno. Niby komputer, a tu dwie małe płytki i tyle :)
PIPO X7S, Windows i Android — czy uda im się żyć razem?Jest naklejka z informacją o typie procesora, wersji płytki (?) i jeszcze kilku niezrozumiałych dla mnie skrótach.
PIPO X7S, Windows i Android — czy uda im się żyć razem?Jak już wspomniałem, płytka jest mała, a jej część zakrywa metalowa osłona z przyklejoną folią aluminiową (prawdopodobnie). Nie udało mi się ustalić, do czego służy ta folia. Najpierw myślałem, że zapewnia dodatkowe ekranowanie, ale teraz skłaniam się ku temu, że ma poprawiać chłodzenie.
Płytki są dwie: na jednej umieszczono całą główną elektronikę, a na drugiej złącza interfejsów, przycisk zasilania i diodę LED. Łączą je złącza, które dodatkowo unieruchomiono klejem termicznym.
PIPO X7S, Windows i Android — czy uda im się żyć razem?Pod osłoną znajdują się procesor, pamięć RAM, CMOS i układ zasilający cały ten zestaw. Ciepło z układu zasilania i procesora jest przekazywane na metalową osłonę przez termopady.
PIPO X7S, Windows i Android — czy uda im się żyć razem?A oto porównanie obu płytek. Początkowo myślałem, że te dwa urządzenia różnią się tylko oprogramowaniem, ale jednak nie.
Po lewej X7S, po prawej X7.
Na pierwszy rzut oka płytki są identyczne, ale przy bliższym oglądzie widać różnice. To dwie różne płytki, choć bardzo podobne do siebie.
W lewym dolnym rogu widać złącze USB. W poprzedniej wersji było tam tylko miejsce na nie, a przycisk resetu poprowadzono osobno.
Pod metalową osłoną było miejsce na układ scalony, który teraz jest już zamontowany.
Widać też, że niektóre elementy przeniesiono w inne miejsca, a ścieżki na płytce zostały wyraźnie przeprojektowane.
PIPO X7S, Windows i Android — czy uda im się żyć razem?Płytka panelu przedniego jest dokładną kopią płytki z X7. Dioda LED jest skierowana nie w stronę przedniego panelu, lecz do góry, a mimo to dobrze ją widać z przodu.
PIPO X7S, Windows i Android — czy uda im się żyć razem?Teraz przejdę do dokładniejszego opisu elementów zamontowanych na płytce.
Zacznę od procesora. Oznaczenie sr20d pozwala
ustalić, że jest to Z3736F. Zamontowano więc procesor zgodny z deklaracją w specyfikacji.
PIPO X7S, Windows i Android — czy uda im się żyć razem?1. Pamięć RAM o pojemności 2 GB składa się z czterech układów Samsung K4B4G1646Q-HYK0. Tę pamięć można znaleźć na
liście pamięci zgodnych z procesorami Intela.
2. Pamięć flash eMMC Pro Class2000 również wyprodukował Samsung —
KLMBG4GEND. Podobno to jakaś ulepszona seria, ale sprawdzimy to później.
PIPO X7S, Windows i Android — czy uda im się żyć razem?1. Wielokanałowy kontroler PWM
AXP288 jest powszechnie stosowany w podobnych urządzeniach.
2. Hub USB 2.0 zrealizowany na układzie
gl850g. Co ciekawe, hub obsługuje 4 porty, a portów jest łącznie 5. Piąty port podłączono osobno, najpewniej dlatego, że może pracować w trybie OTG.
3. Wi-Fi i Bluetooth obsługuje kontroler Realteka rtl8723bs. Ten układ jest dokładnie taki sam jak w X7, więc działa identycznie. Czułość jest przeciętna; biorąc pod uwagę zastosowanie zewnętrznej anteny, mogłaby być lepsza. Mimo to połączenie jest stabilne, nie zauważyłem jego zrywania.
4. W torze audio zastosowano również układ Realteka — ALC5640.
PIPO X7S, Windows i Android, jak one ze sobą współpracują.1. Ethernet zrealizowano na kontrolerze Davicom Semiconductor, stosowanym również w X7. To kontroler USB-Ethernet 10/100 Mb/s
dm9621.
Z czasem wyszedł na jaw problem z tym kontrolerem: czasami „odpada” po wyłączeniu. Nie zdarza się to często i można temu zaradzić, wyłączając i ponownie włączając zasilanie, ale jak to mówią — „łyżki się znalazły, ale niesmak pozostał”. Wi-Fi działa przy tym stabilnie, a gdy połączenie Ethernet zostanie przerwane, komputer przełącza się na Wi-Fi.
2. Do przechowywania BIOS-u służy układ Winbond 25Q64 o pojemności 64 Mbit (8 MB).
3. Po drugiej stronie płytki znajduje się jeszcze mały układ pamięci, potrzebny karcie sieciowej. Jego oznaczenie to
ATMLH430.
4. Niezidentyfikowany układ, bardzo przypomina jakiś kontroler PWM, ale nie mogę tego stwierdzić ze stuprocentową pewnością. Zdjęcie zamieszczam na wypadek, gdyby komuś przydało się podczas naprawy.
Ten układ był również w X7, ale zamontowano go po drugiej stronie płytki.
PIPO X7S, Windows i Android, jak one ze sobą współpracują.1. Wspominałem wyżej, że na płytce znajduje się dodatkowy układ, a także o piątym złączu USB OTG. Ten fragment zrealizowano za pomocą transceivera USB t1210b, a dokładniej
TUSB1210BRHBR firmy Texas Instruments :)
Układ ten jest przeznaczony specjalnie do smartfonów i tabletów, dlatego jest dość powszechnie stosowany.
2. Po drugiej stronie płytki znajduje się jeszcze kilka drobnych elementów w obudowach SOT-23.
PIPO X7S, Windows i Android, jak one ze sobą współpracują.Wiedząc o problemie z przegrzewaniem się X7, tym razem najpierw sprawdziłem temperatury, a dopiero potem zajrzałem do środka. Niestety wyniki nie napawają optymizmem — urządzenie się nagrzewa. Więcej pod spoilerem.
Trzeba jednak zaznaczyć, że mocno go katowałem, czyli pracował w dość ciepłym pomieszczeniu, test przeprowadziłem po długiej pracy, a zrzut ekranu zrobiłem po kolejnych niemal 12 minutach przy 100% obciążeniu procesora.
Nie rozumiem, dlaczego inżynierowie PIPO przeprojektowali płytkę, dodali kolejny port USB i wprowadzili Dual Boot, ale nie przykleili przy tym choćby małego kawałka aluminium.
Na zrzucie ekranu wyraźnie widać spadek wydajności po przejściu procesora w tryb throttlingu. Wydajność spada około 1,35 raza, po czym temperatura nieco się obniża i procesor znów pracuje z pełną wydajnością. Nagrzewa się jednak ponownie i znowu zwalnia.
Intel podaje maksymalną temperaturę pracy 105 stopni, ale widać, że ograniczenie zaczyna działać przy około 98 stopniach.
PIPO X7S, Windows i Android, jak one ze sobą współpracują.Oczywiście, jako człowiek przyzwyczajony do tego, że jeśli coś mocno się grzeje, trzeba to chłodzić — nawet jeśli nadal pracuje w dopuszczalnym zakresie — postanowiłem ulepszyć układ chłodzenia.
Na początek posmarowałem pastą KPT-8 procesor, kontroler PWM i metalową osłonę. Zrobiłem to dlatego, że nawet przy zastosowaniu termopadów docisk metalowej osłony nie jest zbyt mocny. Początkowo chciałem użyć grubszej gumy, ale okazała się za gruba i metalowa pokrywa przestałaby być płaska.
PIPO X7S, Windows i Android, jak one ze sobą współpracują.Do przeróbki znalazłem w zapasach niewielki radiator z płyty głównej (krążenie radiatorów w przyrodzie), pastę i opaski zaciskowe.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Aluminium jest bardzo miękkie, więc bez problemu można odłamać przeszkadzające „uszka” radiatora.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Wacikiem usuwamy z metalowej pokrywy resztki kleju i nakładamy pastę na radiator.
Nie ma sensu specjalnie go wyrównywać — nadmiar pasty wyciśnie się poza radiator.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Zakładamy radiator na metalową pokrywę tak, aby przykrywał zarówno procesor, jak i kontroler PWM.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?W przeróbce X7 użyłem gumowych podkładek, żeby docisnąć radiator do metalowej osłony. Tym razem postanowiłem zrobić to nieco prościej.
Sama pasta całkiem nieźle trzyma radiator, ale niewielki docisk nie zaszkodzi — radiator przynajmniej sam nie odpadnie :)
1. Do zamocowania radiatora użyłem opasek zaciskowych o długości 150 mm. Można było wziąć dłuższe, ale są mniej popularne i zwykle droższe.
2. Z czterech opasek o długości 150 mm zrobiłem dwie o długości około 260 mm. Użyłem miękkich opasek.
3. Następnie opaskami docisnąłem radiator do metalowej pokrywy. Najważniejsze, żeby nie przesadzić, bo można wygiąć płytkę. Opaski mają tylko lekko dociskać radiator — ze względu na dużą powierzchnię i niewielką moc to wystarczy.
4. Żeby całość wyglądała schludnie, odcinamy nadmiar — najlepiej obcinaczkami bocznymi :)
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Podczas zaciskania opasek trzeba uważać: po drugiej stronie płytki znajdują się różne drobne elementy, a jeden z nich leży dokładnie na drodze opaski. Jest dość solidnie przylutowany, ale przy odrobinie pecha można go oderwać, więc lepiej zachować ostrożność.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Składamy całą konstrukcję do kupy i wciskamy z powrotem do obudowy.
Wygląda to oczywiście trochę prowizorycznie, ale raczej nikt nie będzie zaglądał do środka.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Dla skuteczniejszego chłodzenia, a przede wszystkim żeby zabezpieczyć płytkę przed wyginaniem, przykleiłem z drugiej strony kilka kawałków gumy termoprzewodzącej, która została mi po jednej z recenzji. Łączna grubość powinna wynosić około 5,5 mm; może być też 6 mm, jeśli guma jest miękka.
Można użyć również zwykłej gumy. Przy takiej grubości przewodzenie ciepła jest bardzo słabe, więc skuteczność gumy termoprzewodzącej (zwłaszcza na tak małej powierzchni) jest bliska zeru.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Przy okazji, gdy męczyłem się z włożeniem płytki do obudowy, zauważyłem, że otwory wentylacyjne są osłonięte siateczką. Dziwne, że wcześniej tego nie zauważyłem — drobiazg, a cieszy. Mniejsze ryzyko, że coś wpadnie do środka, choć otwory od spodu nie są osłonięte.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Powtarzamy serię pomiarów i odnotowujemy spadek temperatury procesora o 20 stopni.
No i co stało na przeszkodzie, żeby od razu zamontować radiator?
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?W trybie bezczynności (działają tylko procesy w tle) temperatura jest jeszcze niższa.
Na tym kończymy omawianie sprzętu i płynnie przechodzimy do oprogramowania.
Omówienie oprogramowania podzielę na dwie części: Windows i Android.
Nie widzę sensu szczegółowo opisywać obu systemów, bo większość czytelników dobrze je zna, ale oczywiście skupię się na specyfice ich działania w tym urządzeniu i na testach.
Po włączeniu możemy wybrać system operacyjny, z którego chcemy korzystać.
Mamy na to 10 sekund. Jeśli niczego nie wybierzemy, komputer uruchomi system, z którego korzystaliśmy przed ostatnim wyłączeniem.
Po wybraniu systemu trzeba potwierdzić wybór, klikając przycisk na dole albo naciskając Enter na klawiaturze.
W Androidzie można uruchomić ponownie komputer w systemie Windows: wystarczy przeciągnąć zakładkę w prawym dolnym rogu i wybrać z menu opcję przejścia do Windows. W drugą stronę można przejść tylko przez standardowe zamknięcie systemu i ponowne uruchomienie. Formalnie w Androidzie dzieje się to samo, ale automatycznie.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Zacznijmy od systemu, z myślą o którym ten komputer został pierwotnie zaprojektowany.
Procesor Intela kojarzy się jednak częściej z komputerami z systemem Windows.
Za pierwszym razem trafił mi się egzemplarz z Windowsem w tak zwanej „czystej” wersji, czyli bez żadnych kont użytkowników.
Tutaj wszystko jest proste i myślę, że większość osób bez problemu sobie poradzi.
Najpierw system poprosił mnie o wybór języka.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Potem pojawiła się prośba o przeczytanie umowy licencyjnej. Wybaczcie zdjęcie ekranu monitora — jeszcze nie dotarłem do Print Screena.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Komputer od razu znalazł mnóstwo punktów dostępowych i zaproponował połączenie. Myślę, że nawet przy takiej jakości zdjęcia da się rozpoznać, który jest mój :)
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Jeszcze kilka ekranów i trafiamy do klasycznego kafelkowego interfejsu Windows 8.1.
Oczywiście wyłączyłem go przy pierwszej okazji, gdy tylko udało mi się przejść na pulpit. Może komuś podobają się kafelki, ale ja do tych osób nie należę.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Wiedząc, że komputer ma dwa systemy operacyjne, najpierw sprawdziłem, ile miejsca producent przeznaczył na Windows.
Na dysku o pojemności 32 GB komputerowi wyraźnie ciasno. Producent już dawno powinien pomyśleć o wersji 64 GB.
Do podstawowych aplikacji miejsca w zupełności wystarczy, ale nie da się już zainstalować gry, która zajmuje dużo miejsca — chyba że na zewnętrznej karcie pamięci.
Przy okazji: na komputerze nie ma żadnego preinstalowanego oprogramowania, nawet dobrze już znanego Office 365.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Jeszcze ciekawszy widok zobaczyłem po otwarciu menedżera dysków.
Powiedzieć, że byłem zaskoczony, to mało — producent podzielił dysk na 17 (siedemnaście) partycji!
Rozumiem, że to efekt zainstalowania dwóch systemów operacyjnych na jednym komputerze, ale nawet w takim przypadku wygląda to dość dziwnie.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?CPU-Z nie pokazał mi nic nowego. Zresztą w zasadzie nie mógł pokazać nic nowego, bo we wszystkich komputerach z tej serii są praktycznie takie same procesory.
Kiedy doszedłem do testów pamięci wewnętrznej, byłem mile zaskoczony jej szybkością.
Prędkość odczytu praktycznie się nie zmieniła, za to prędkość zapisu wyraźnie wzrosła.
Dla porównania zamieszczam zrzuty ekranu z trzech komputerów: PIPO X7S,
PIPO X7 i
Pocket PC P1.
Jak to mówią — różnica jest widoczna gołym okiem.
PIPO X7S, Windows i Android — czy uda im się żyć razem?Test 3D-Mark 2006 — znów nic nowego: ten sam układ graficzny, ten sam wynik.
W Cinebench wynik to te same 1.08 punktu. Zamieściłem tu te testy tylko po to, żeby nie wracać do recenzji X7 — pomyślałem, że tak będzie prościej.
PIPO X7S, Windows i Android — czy uda im się żyć razem?Standardowy test wydajności 7zip. Test wydajności w WinRAR znajduje się wyżej, w sekcji poświęconej testom przegrzewania.
Tego testu wcześniej w recenzji nie zamieszczałem, ale ktoś prosił mnie o jego wykonanie.
Obliczenie SuperPi do 1M zajęło 37 sekund.
Test pamięci podręcznej i pamięci w Aida64. Wyniki są niemal takie same jak w X7.
No i powoli dochodzimy do właściwego „smaczku” tego urządzenia, a właściwie do tego, co odróżnia je od poprzedniej wersji.
Po wybraniu Androida jako systemu do uruchomienia przez chwilę wyświetla się ekran powitalny PIPO, a potem następuje przełączenie na Androida.
PIPO X7S, Windows i Android — czy uda im się żyć razem?Dalej wszystko wygląda bardzo podobnie jak przy pierwszym uruchomieniu Windows.
Wybór języka systemu
PIPO X7S, Windows i Android — czy uda im się żyć razem?Wyszukiwanie pobliskich sieci Wi-Fi i propozycja połączenia się z jedną z nich.
PIPO X7S, Windows i Android — czy uda im się żyć razem?Ten ekran trochę mnie jednak zaniepokoił. Wielki Brat patrzy?
Rozumiem wysyłanie danych geolokalizacyjnych, żeby ułatwić korzystanie z systemu.
Ale wyszukiwanie sieci nawet wtedy, gdy Wi-Fi jest wyłączone, rzekomo po to, by dokładniej określić lokalizację?
No, Microsoft też może śledzić, jeśli zechce, ale aż tak otwarcie?
PIPO X7S, Windows i Android — czy uda im się żyć razem?No i wreszcie jesteśmy na „pulpicie”. Dalej można już korzystać z Print Screen i nie robić tych okropnych zdjęć. Od razu przypomniało mi się —
Pulpit z mniszkiem.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Zestaw preinstalowanych aplikacji jest minimalny. Znajdziemy tu popularne przeglądarki, kalkulator, menedżer plików (dość niewygodny), odtwarzacz multimediów i przeglądarkę zdjęć. Testy Antutu zainstalowałem już sam — początkowo ich nie było :)
Większość aplikacji wymaga konta Google. Szczerze mówiąc, bardzo nie lubię takiego narzucania się. Na komputerze też mam już dość instalowania Chrome'a jako domyślnej przeglądarki przy instalacji innych programów — człowiek tylko czeka na zaznaczone pole „Zainstaluj przeglądarkę Chrome”.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Okno ustawień nie różni się szczególnie od tych w innych urządzeniach z Androidem. Wyróżnia się tylko zakładka Intel Smart Video.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?W oknie informacji o systemie podano model urządzenia X7S. Można też sprawdzić, że zainstalowano tu Androida w wersji 4.4.4.
Myślę, że już niedługo pojawią się nowe firmware'y do tego urządzenia. Na razie nie natknąłem się na informacje o nowych wersjach, a o tej wersji TV boxa nie wie nawet strona producenta, a przynajmniej jej rosyjskie
lustro.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Kilka okien panelu ustawień
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Zakładka ustawień Intel Smart Video imponuje liczbą dostępnych opcji :))))
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Jeszcze więcej ustawień znajdziemy w osobnym menu konfiguracji połączenia HDMI.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Dysk wewnętrzny podzielono tak, że na Androida przeznaczono 8 GB z całej jego pojemności.
Część zajmuje sam system operacyjny, a użytkownik ma do dyspozycji 4.36 GB. Dysk jest widoczny również po podłączeniu urządzenia do innego komputera przez złącze MicroUSB.
Próbowałem używać różnych pendrive'ów — wszystko działa świetnie, z wyjątkiem nośnika z systemem plików NTFS. Urządzenie go widzi, ale przy próbie dostępu proponuje formatowanie.
Ten sam pendrive działa bez problemu po uruchomieniu Windowsa.
Jest jeszcze drobny problem z myszą. Do pracy używam starej myszy A4Tech. Mam w domu trzy modele: PS/2, PS2/+USB i USB. Działa tylko ta trzecia. Nie ma natomiast problemów po podłączeniu klawiatury bezprzewodowej z touchpadem ani tych nowszych myszy, które znalazłem w domu. Problem występował tylko w Androidzie — w Windowsie go nie ma.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Potem zabrałem się za testy. Nie jestem ekspertem od Androida, więc spróbuję przetestować urządzenie za pomocą narzędzi, które znam.
Wyniki testów szybkości dostępu do dysku i pamięci RAM można znaleźć w części recenzji poświęconej Windowsowi. Nie sądzę, żeby zmieniły się po przełączeniu na Androida. Nie mogłem jednak pominąć testów wydajności Androida.
Na początek sprawdziłem wynik w Antutu 5.2.0
Moim zdaniem wynik jest całkiem niezły, zwłaszcza jak na urządzenie z dwoma systemami operacyjnymi.
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?
PIPO X7S, Windows i Android — jak będą ze sobą współpracować?Ponieważ jednak program uparcie proponował aktualizację, uznałem, że warto ją zainstalować, i przeprowadziłem test w nowszej wersji — 5.7. Tym razem wynik okazał się nawet lepszy.
PIPO X7S, Windows i Android, jak będą ze sobą współistnieć.Po sprawdzeniu wydajności przeszedłem do testu multimediów. Najpierw spróbowałem użyć AnTuTu VideoTester 2.2, ale czasami zachowywał się dość dziwnie — potrafił zawiesić się już na początku testu. Przy okazji zaktualizowałem go więc do wersji 3.0.
Nie zdziwił mnie nawet jego nowy, „kafelkowy” interfejs, od którego właśnie uwolniłem się w Win 8.1. Wszyscy podbierają sobie nawzajem, co tylko mogą, i to częściej rzeczy złe niż dobre.
Test wykazał, że nie wszystkie formaty da się odtworzyć.
Z 30 testów 16 zakończyło się pełnym powodzeniem, 10 częściowym, a 4 nie zadziałały wcale.
Podczas testu wideo z użyciem plików z kaczkami materiały 720p i 1080p odtwarzały się bez zarzutu. Plik 2160p odtwarzał się poprawnie, ale mniej więcej w połowie filmu obraz się zawieszał.
PIPO X7S, Windows i Android, jak będą ze sobą współistnieć.
PIPO X7S, Windows i Android, jak będą ze sobą współistnieć.Bardzo mnie zdziwiło, że ten minikomputer odtwarzał u mnie filmy 2K i 4K, a mimo to nie przeszedł testu dźwięku. Czyli samo wideo odtwarza bez problemu, ale kłopot sprawia dekoder audio. Wygląda na to, że trzeba poczekać na nowe oprogramowanie układowe.
PIPO X7S, Windows i Android, jak będą ze sobą współistnieć.Część plików należała jednak do formatów w ogóle nieobsługiwanych — nie dało się ich odtworzyć.
PIPO X7S, Windows i Android, jak będą ze sobą współistnieć.Dalej wydarzyło się coś zupełnie niezrozumiałego: po ponownym uruchomieniu testu otrzymałem taki wynik —
PIPO X7S, Windows i Android, jak będą ze sobą współistnieć.Jeden z testów, który poprzednio przeszedł pomyślnie, tym razem nie chciał się zaliczyć.
Chodzi o wideo w kontenerze AVI, skompresowane kodekiem AVC, z dźwiękiem w formacie AC3.
Nie mam pojęcia, jak to możliwe.
PIPO X7S, Windows i Android, jak będą ze sobą współistnieć.Na tym chyba na razie skończę. Chciałem przeprowadzić jeszcze jakieś testy w Androidzie, ale niestety nie wiem na razie jakie. Będę bardzo wdzięczny za propozycje, co jeszcze można sprawdzić, ale już teraz można wyciągnąć kilka wniosków — o nich dalej.
Podsumowanie:
ZaletyDwa systemy operacyjne: Android i Windows
TV box (albo minikomputer) działa całkiem sprawnie; w Androidzie jego wydajność jest porównywalna z Amlogic S812
Szybsza pamięć flash niż w poprzednich wersjach urządzenia (prędkość zapisu jest 1,5–2 razy większa)
5 portów USB
Niskie zużycie energii (w zapowiedziach podawano 1 kWh na 10 dni — mniej więcej tak właśnie będzie)
Dobra jakość wykonania, dałbym solidną czwórkę.
Pełnowymiarowe złącze HDMI
Złącze Ethernet
WadyZnów problemy z chłodzeniem — inżynierowie nie chcą uczyć się na własnych błędach. Na szczęście poprawka jest prosta.
Znów brak USB 3.0
W Androidzie widać pewne problemy ze stabilnością działania aplikacji. Mam nadzieję, że pojawią się nowe wersje oprogramowania i to poprawią.
Mała pojemność wbudowanej pamięci flash.
Wnioski:Poprzednią wersję, PIPO X7, mam pod stałą obserwacją już od trzech miesięcy. Z czasem ujawnił się w niej tylko jeden problem (pisano o nim w komentarzach do recenzji): czasami może „zniknąć” karta sieciowa. Pomaga odłączenie i ponowne podłączenie zasilania, a na szczęście zdarza się to rzadko. Jeśli chodzi więc o działanie komputera w Windows, mogę powiedzieć, że nie ma z tym problemów — wszystko działa i działa dobrze. Przez całe trzy miesiące komputer ani razu się nie zawiesił i nie sprawiał żadnych problemów. Zainteresowanych odsyłam na forum 4PDA, gdzie znajduje się
obszerny wątek poświęcony temu minikomputerowi. Większość informacji, które tam znajdziecie, dotyczy również X7S.
Ponieważ główną różnicą między X7S a X7 jest dual boot z Androidem, trzeba omówić go osobno.
Twórcom udało się zbudować całkiem sprawną maszynkę, choć x86 nie jest dla Androida zupełnie naturalnym środowiskiem. Wynik 35 000 punktów w AnTuTu jest bardzo dobry nawet jak na TV boxy w podobnym przedziale cenowym, a jak na urządzenie hybrydowe — wręcz świetny.
Rozczarowały mnie testy AnTuTu Video Tester, ale zrzuciłbym to na karb niedopracowanego oprogramowania.
Ogólnie urządzenie ma rację bytu. Przydałoby mu się 64 GB pamięci, przynajmniej jedno złącze USB 3.0 i lepsze chłodzenie. Zadowoliłoby mnie nawet samo zwiększenie pamięci i poprawa chłodzenia, bo bez USB 3.0 można się jeszcze spokojnie obejść. Wygląda jednak na to, że twórcy robią po swojemu.
Mimo tych wad jestem raczej zadowolony z urządzenia. Owszem, gdyby teraz kazano mi wybrać między Windowsem a dual bootem, wybrałbym raczej Windows, ale wynika to głównie ze specyfiki mojej pracy.
Jak widzę zastosowanie takiego urządzenia combo? Niewielkie centrum rozrywki: IPTV, przeglądanie internetu, słuchanie muzyki, praca z dokumentami biurowymi (w końcu mamy tu pełnoprawny Windows), proste gry i rozrywka na Androidzie. Dobrze sprawdzi się też po podłączeniu do NAS-a.
Minikomputer został udostępniony do testów i recenzji przez sklep gearbest.
Jak zwykle czekam na pytania, komentarze oraz propozycje ciekawych i przydatnych testów.
Sklep zaproponował niewielki rabat. Z kuponem „PIPOX7S” cena wyniesie 112,99
Przy okazji napisali też o rabacie na
PIPO X8 (to ten sam PIPO X7, ale z ekranem). Z kuponem „PIPOX8” można go kupić za 107,89
W internecie znalazłem krótką wideorecenzję tego minikomputera i uznałem, że dodatkowe informacje nie zaszkodzą.
Produkt udostępnił do recenzji sklep.