Dwupasmowy wzmacniacz sygnału Wi-Fi MechZone
$30.89 ($22.99)
Zacznę od tego, że wzmacniacze sygnału Wi-Fi to zło i należy za wszelką cenę unikać ich używania, szczególnie w gęsto zaludnionych częściach miast, gdzie sieć Wi-Fi i tak jest przeciążona. Zdarzają się jednak sytuacje, w których trudno sobie poradzić inaczej, a poza tym czasem używa się ich w domach jednorodzinnych, bo odległości bywają tam dość duże.
Kiedy robiłem remont mieszkania, a było to w 2009 roku, od razu rozprowadziłem w nim sieć lokalną, ale nie doceniłem rosnącej popularności Wi-Fi. Wybierając miejsce na sprzęt, wskazałem balkon (punkt 1).
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że moje miejsce pracy, i nie tylko ono, znajduje się tak, że sygnał Wi-Fi musi przejść przez całe mieszkanie (punkt 3), a po drodze co najmniej przez jedną żelbetową ścianę nośną i dwie żelbetowe ściany działowe.
Idealnie byłoby ustawić router w punkcie 2, mniej więcej pośrodku mieszkania, ale wszystkie kable wychodzą na balkon, choć jeden doprowadziłem też właśnie tam.

Kiedy 10 lat temu potrzebowałem Wi-Fi, podłączyłem do mojego miniserwera moduł USB-Wi-Fi. Ku mojemu zaskoczeniu działał całkiem nieźle, a przynajmniej wygodnie było konfigurować laptopy bez podłączania ich kablem.
Po jakimś czasie moduł USB-Wi-Fi zastąpił jakiś chiński router. W zasadzie działał podobnie, może trochę szybciej, ale za to mogłem pozbyć się starego Dlinka, który nie miał Wi-Fi.
Jeszcze później router bez nazwy zastąpił ASUS RT-AC1200GU, który obsługuje nie tylko pasma 2.4/5 GHz, ale ma też porty gigabitowe i możliwość korzystania z otwartych sieci dla gości, co również było wygodne. Jedyną wadą wszystkich tych rozwiązań jest mała liczba portów. Z jakiegoś powodu zdecydowana większość routerów ma tylko 4 porty Ethernet, więc osobiście muszę korzystać także z przełącznika.

Ogólnie taki zestaw mi odpowiadał, ale po pewnym czasie w salonie prędkość znów zaczęła szwankować. Żona zaczęła narzekać, że jej Samsung nie zawsze działa poprawnie, a mój też pracował na granicy możliwości. Było to szczególnie widoczne, gdy przychodziła mi coś pokazać na tablecie, a połączenie się zrywało.
Musiałem postawić w schowku (punkt 2) router TP-Link TL-WR740N w trybie wzmacniacza sygnału. Trochę poprawił sytuację, ale niewiele, a do tego obsługiwał tylko pasmo 2.4 GHz.

W końcu doszedłem do sytuacji, w której pasmo 2.4 GHz jest bardzo mocno obciążone i korzystanie z niego nie ma sensu, a w paśmie 5 GHz mocno przeszkadzają żelbetowe ściany.
Właśnie dlatego, gdy zaproponowano mi wybór produktu do recenzji, zdecydowałem się na wzmacniacz sygnału Wi-Fi.
Zamówiłem go i mniej więcej po miesiącu kurier przyniósł paczuszkę z niewielkim pudełkiem.
Z napisów na pudełku wynika, że są dwie wersje:
300 Mbit, 2.4 GHz, 2 anteny
1200 Mbit, 2.4/5 GHz, 4 anteny.
W recenzji będzie mowa o drugiej wersji. Pierwszej raczej bym nie kupił, przede wszystkim dlatego, że jest wolniejsza i nie obsługuje pasma 5 GHz.

Na stronie produktu podano podstawowe parametry. Na opakowaniu jest ich znacznie więcej, ale szczególnie ucieszyła mnie możliwość „przenikania przez ścianę” :)
Ponadto na stronie produktu podano gigabitowy Ethernet, a na opakowaniu 100 Mbit. Bardziej wierzę temu drugiemu.

Oprócz wzmacniacza w zestawie była instrukcja i „spinacz” do przywracania ustawień fabrycznych.

Instrukcja jest dwustronna: po jednej stronie opisano konfigurację z poziomu komputera, a po drugiej — telefonu. Formalnie nie różnią się niczym szczególnym.

Do wyboru są też dwa kolory: czarny i biały. Bardziej podoba mi się czarny, choć nie ma to większego znaczenia, zwłaszcza że nikt nie będzie go widział.

Na górze znajdują się cztery wskaźniki (tryb pracy, aktywne pasma, zasilanie) oraz przycisk ułatwiający połączenie.
Z boku jest otwór przycisku resetowania i port Ethernet.
Wtyczka europejska jest zamontowana bezpośrednio w obudowie, więc zasilacz jest wbudowany. W narożnikach znajdują się otwory wentylacyjne.
Otwory wentylacyjne są również po bokach obudowy

Są cztery anteny, które obracają się w szerokim zakresie kątów względem płaszczyzny obudowy, choć chyba najprościej ustawić je w kształt litery H.

Przed testami postanowiłem rozebrać urządzenie. To bardzo proste: najpierw wykręcamy wkręt ukryty pod naklejką, a potem rozdzielamy połówki obudowy. Zatrzaski są, ale dość słabe.

Połówki łączy przewód ze złączem, co jest nawet wygodne. Sądząc po miejscu, w którym przewody są przylutowane do płytki wzmacniacza, istnieje też wersja z zewnętrznym zasilaczem.

Zasilacz zajmuje większą część tylnej części obudowy. Jakość wykonania jest przeciętna, choć sądząc po wymaganych parametrach (5 V, 1 A), ma nawet spory zapas. Pojemność kondensatorów wynosi 2 × 6,8 µF po stronie wejściowej i 1000 + 47 µF po stronie wyjściowej. Między kondensatorami wejściowymi znajduje się dławik, na wyjściu go nie ma. Jest kondensator Y, ale rolę bezpiecznika pełni rezystor — przypuszczam, że bezpiecznikowy.

Wewnątrz wzmacniacza znajduje się aluminiowa blaszka pełniąca funkcję radiatora. Po płytce widać też, że prawdopodobnie istnieje wersja z dwoma portami Ethernet.
Właściwie oględziny pokazują, że to „konstruktor”, bo na bazie takiej płytki można stworzyć wiele wariantów konfiguracji, różniących się możliwościami, liczbą portów i sposobem zasilania.

Wykręcam kilka śrubek, zdejmuję radiator i właściwie na tym rozbiórka się kończy. Oczywiście można było wyjąć całą płytkę, ale tego nie zrobiłem, bo nie widzę w tym większego sensu.

A tutaj Chińczycy przeszli samych siebie. Na zdjęciu powyżej widać dwie podkładki termoprzewodzące na radiatorze. Do jednej nie mam zastrzeżeń — dobrze przylega do układu — ale nie mogłem zrozumieć, po co jest ta druga. Po prawej widać układ z dwoma przewodami do anten, a na nim taśmę materiałową. Na całość, przez podkładkę, zakłada się radiator.
Nie, najpewniej akurat ten układ nie nagrzewa się zbytnio, ale taki „sandwicz” widzę po raz pierwszy.

Na płytce znajdują się dwa układy, oba wyprodukowane przez Realtek.
RTL8812BRH odpowiada za pasmo 5 GHz
RTL8197FN obsługuje z kolei pasmo 2,4 GHz
Układy są stosunkowo nowe. Z tego, co udało mi się ustalić, wykonano je w procesie technologicznym 28 nm. Charakteryzują się niskim poborem mocy i obsługą standardu 802.11ac Wave 2.

W środku wszystko wygląda tak prosto, że nie ma już czego opisywać. Uporządkowałem więc przewody i zamontowałem radiator.
Tak, poprawniej byłoby przeprowadzić testy w takim stanie, w jakim urządzenie zamontował producent, ale mój wewnętrzny perfekcjonista nie był w stanie tego znieść.

Przed testami kilka słów o właściwym miejscu montażu.
Wzmacniacza nie należy ustawiać zbyt blisko routera, bo na dużej odległości nie zauważymy różnicy.
Nie można go też umieścić zbyt daleko — będzie odbierał słaby sygnał, a w efekcie uzyskamy mocny sygnał, ale niską prędkość.
Ustawiłem wzmacniacz mniej więcej w połowie drogi. W moim przypadku to miejsce jest niemal idealne: sygnał z routera jest jeszcze wystarczająco mocny, a wzmacniacz nie znajduje się zbyt daleko od moich urządzeń mobilnych.

Jak się okazało, pobór mocy wzmacniacza wcale nie jest mały. Po mniej więcej dobie pracy w niezbyt chłodnym pomieszczeniu (latem, podczas upałów, niemal pod sufitem w spiżarni) był wyraźnie ciepły, choć się nie przegrzewał.
Pomiar poboru mocy wykazał, że w zwykłym trybie pracy urządzenie pobiera 2,5–3 W, a po podłączeniu kabla 3–3,2 W.
Od razu wspomnę też o kablu: w tym modelu wzmacniacza jest on umownie „wyjściem”, a nie „wejściem”. Czyli gdy wzmacniacz jest połączony z routerem przez Wi-Fi, na tym porcie udostępniane jest połączenie z routerem — w praktyce działa on jak przedłużacz Ethernet.
Na stronie sklepu ten port został jednak z jakiegoś powodu nazwany WAN, co jest błędem. Nie da się używać wzmacniacza jako punktu dostępowego.

Podłączenie i konfiguracja są maksymalnie uproszczone. Aby urządzenie działało, wystarczy podłączyć wzmacniacz do gniazdka, chwilę poczekać i otworzyć ustawienia Wi-Fi w smartfonie lub komputerze. Ponieważ konfiguracja wygląda podobnie na obu urządzeniach, dalsze kroki pokażę na smartfonie.
Na liście dostępnych sieci zobaczycie punkty dostępowe o nazwach wifi-2.4g-xxxx lub wifi-5g-xxxx. Ostatnie cztery znaki są takie same jak w adresie MAC podanym na obudowie wzmacniacza.
Sieci są otwarte, więc wystarczy kliknąć dowolną z nich.
Przy okazji sprawdziłem, jaką szybkość połączenia pokazuje urządzenie: 65 Mbit/s dla 2,4 GHz i 135 Mbit/s dla 5 GHz. Oczywiście mówi to tylko o szybkości połączenia, a nie przesyłania danych.

Jest tu pewien haczyk: ponieważ nasze połączenie nie ma jeszcze dostępu do internetu, konfiguracja nie zadziała, jeśli korzystacie z internetu mobilnego. Trzeba go wyłączyć.
Następnie otwieramy dowolną przeglądarkę, wpisujemy w pasku adresu 192.168.188.1 i przechodzimy pod ten adres.
Pojawi się prośba o podanie hasła, które również znajdziecie na obudowie — admin. Klikamy Login, a wzmacniacz rozpocznie wyszukiwanie punktów dostępowych, po czym wyświetli ich listę.
W moim przypadku znalazł oba, nazwane odpowiednio do pasm: kirich_2G i kirich_5G.

Z punktu widzenia wzmacniacza nie ma znaczenia, z którą siecią go połączycie. Jeśli jednak zależy wam na szybkości przesyłania danych, warto wypróbować obie opcje (jeśli macie taką możliwość) i sprawdzić, która działa lepiej. Można to zrobić dopiero po zakończeniu konfiguracji.
Jeśli zechcecie zmienić ustawienia, trzeba będzie przywrócić ustawienia fabryczne za pomocą dołączonego „spinacza”.
W poniższym przykładzie wybrałem połączenie z moim routerem w paśmie 5 GHz. Niżej wpisujemy hasło do swojej sieci i klikamy Next.
Następnie pojawi się informacja, jak będą nazywać się nowe punkty dostępowe utworzone przez wzmacniacz. Domyślnie będą to „nazwa twojej sieci-pro-2.4G” i „nazwa twojej sieci-pro-5G”.
Ciekawe, że na tym ekranie hasło dostępu jest ukryte, ale po przejściu dalej, gdy wyświetlone zostaną punkt, z którym łączy się wzmacniacz, oraz utworzone przez niego sieci, hasło jest widoczne. Dlaczego? Zagadka...

A oto efekt końcowy.
Wyjaśnię teraz zasadę połączenia.
Wzmacniacz można skonfigurować tylko dla jednego połączenia wejściowego. Jeśli więc na przykład mój router obsługuje zarówno pasmo 2,4 GHz, jak i 5 GHz, podczas konfiguracji mogę wybrać tylko jedno z nich. Dlatego po prawej stronie widać obie wersje pierwszej części SSID. Wzmacniacz nie obsługuje jednoczesnego połączenia z routerem w obu pasmach.
Jednak jako „wyjście”, czyli sieć, z którą będziecie się teraz łączyć, dostępne są oba pasma. Można korzystać z jednego lub obu naraz, na przykład gdy jedno urządzenie działa w paśmie 2,4 GHz, a drugie w 5 GHz. Za wybór pasma przy łączeniu ze wzmacniaczem odpowiada druga część nazwy.

W instrukcji opisano też dodatkowe ustawienia uwierzytelniania i szyfrowania, ale w rzeczywistości trafiłem na nie przypadkiem, gdy przeglądarka w telefonie z jakiegoś powodu przełączyła się na komputerową wersję strony zamiast mobilnej. Widać to nawet po rozjechanym formatowaniu stron.

Na początek test szybkości przez Ethernet w idealnych warunkach — wzmacniacz stoi półtora metra od routera.
Niebieski i zielony — 5 GHz, czerwony i biały — 2,4 GHz
Od wzmacniacza do routera.

Od routera do wzmacniacza.
W każdym razie szybkość jest tu ograniczona co najmniej przez interfejs Ethernet 100 Mbit/s.

Wzmacniacz nadal stoi obok routera. Testuję połączenie smartfonem, który również znajduje się blisko, więc warunki znów są niemal idealne.
Połączenie z routerem w paśmie 2,4 GHz, połączenie smartfona ze wzmacniaczem: niebieski/zielony — 5 GHz, czerwony/biały — 2,4 GHz.

To samo, ale wzmacniacz jest połączony z routerem przez 5 GHz — połączenie smartfona ze wzmacniaczem: niebieski/zielony — 5 GHz, czerwony/biały — 2,4 GHz.
Zaciekawiło mnie też, jaką szybkość pokaże smartfon bez wzmacniacza, stojąc obok routera, więc przeprowadziłem jeszcze jeden test — żółty/szary.

Idealne warunki niezbyt mnie jednak interesują, więc przeniosłem wzmacniacz tam, gdzie ma docelowo pracować, czyli do schowka znajdującego się w centralnej części mieszkania. Repeater jest podłączony przez Ethernet do komputera testowego.
Prędkość od repeatera do routera: u góry 5 GHz, na dole 2,4 GHz.

Prędkość od routera do repeatera. W paśmie 5 GHz (u góry) nie zauważyłem różnicy w porównaniu z ustawieniem repeatera obok routera, za to w paśmie 2,4 GHz (na dole) prędkość wyraźnie spadła.

Teraz można sprawdzić urządzenie w scenariuszach, z myślą o których je kupiłem. W tym celu wrócę do planu mieszkania.
Router stoi w punkcie 1, a repeater w punkcie 2. Zielonymi kółkami zaznaczyłem dwa miejsca, w których najczęściej potrzebuję Wi-Fi. Znajdują się obok oznaczeń X2 i X1, dlatego dalej będę je tak nazywać.

Najpierw sprawdzę obciążenie pasm, zaczynając od punktu X2.
W paśmie 2,4 GHz dobrze widzę repeater, a mój router bardzo słabo (kanał 8).

W paśmie 5 GHz sytuacja wygląda znacznie lepiej. Pomyślałem nawet, żeby wyłączyć pasmo 2,4 GHz w routerze i nie dokładać ruchu do i tak przeciążonego pasma, zwłaszcza że testy pokazują wyższą prędkość w paśmie 5 GHz.

W punkcie X1 obraz w paśmie 2,4 GHz robi się już całkiem ponury. Repeater jeszcze jakoś widzę, ale sygnał routera zupełnie ginie wśród sygnałów innych punktów dostępowych.

Pasmo 5 GHz jest mniej obciążone, więc tutaj widzę zarówno repeater, jak i router. Sygnał routera nie jest wprawdzie zbyt dobry, ale jednak jest.

Test prędkości transmisji danych. Repeater łączy się z routerem w paśmie 5 GHz.
Punkt X2, połączenie z repeaterem: niebieski/zielony — 2,4 GHz, czerwony/biały — 5 GHz.

Porównanie prędkości w paśmie 5 GHz: połączenie z routerem (niebieski/zielony) i z repeaterem (czerwony/biały).
Chciałem przeprowadzić podobny test porównawczy w paśmie 2,4 GHz, ale smartfon wprawdzie łączył się z routerem, jednak testu nie dało się normalnie wykonać — prędkość wynosiła około 200–300 KB/s.

Punkt X1. Sprawdzałem tu prędkość połączenia z repeaterem w paśmie 2,4 GHz (niebieski/zielony) i 5 GHz (żółty/pomarańczowy).
W tym miejscu smartfon nie chciał się nawet połączyć z routerem w paśmie 2,4 GHz, a w paśmie 5 GHz prędkość wynosiła około 5–10 Mb/s, więc nie robiłem porównania.

W trakcie testów zacząłem podejrzewać, że mój smartfon nie pozwala sprawdzić repeatera z pełną prędkością. Przeprowadziłem więc dodatkowy, krótki eksperyment: wziąłem inny smartfon, Lenovo P2, i powtórzyłem test w warunkach, w których repeater znajduje się niedaleko routera.
Po lewej wyniki po połączeniu smartfona z routerem, po prawej — z repeaterem. Jak widać, uzyskałem te same 70 Mb/s co w eksperymencie z moim smartfonem.

Wnioski.
Obiektywnie: nawet nie zbliżyłem się do obiecanych 1200 Mb/s. Z jednej strony prędkość ogranicza sam interfejs Ethernet, z drugiej — być może winny jest smartfon, choć i tak spodziewałem się więcej.
Konfiguracja jest dość niejednoznaczna. Z jednej strony została maksymalnie uproszczona, co jest zaletą, ale z drugiej — to również wada, bo właściwie nie ma żadnych ustawień. Bardzo przydałaby się chociaż możliwość zmiany kanału. Repeater wybiera kanał, na którym ma nadawać, wyłącznie na podstawie jakichś własnych kryteriów. Na przykład w paśmie 5 GHz zarówno router, jak i repeater działały u mnie na tym samym kanale.
Subiektywnie: z repeaterem jest naprawdę dużo lepiej. Szczególnie widać to po tym, że położenie telefonu/tabletu ma mniejszy wpływ na połączenie, a w niektórych miejscach mieszkania Wi-Fi można powiedzieć, że wreszcie zaczęło działać — wcześniej trudno było nazwać to działaniem, zwłaszcza w paśmie 2,4 GHz. Sprawdzałem, przeglądając różne Facebooki i strony internetowe jednocześnie na dwóch urządzeniach. Samsung żony był połączony przez 2,4 GHz (telefon obsługuje tylko to pasmo), a mój przez 5 GHz. Nie odczuwałem żadnych problemów ani spowolnień, nawet tam, gdzie wcześniej właściwie nie było zasięgu.
Repeater działa stabilnie. Nagrzewa się, ale umiarkowanie. Największe zastrzeżenie mam do dziwnego sposobu montażu radiatora, o czym pisałem wyżej. Poza tym urządzenie spełnia moje oczekiwania.
Jak pisałem wyżej, chcę teraz po prostu wyłączyć pasmo 2,4 GHz w routerze — będzie za nie odpowiadał repeater, a eter stanie się trochę mniej zatłoczony.
To wszystko. Mam nadzieję, że było przydatne. Sklep udostępnił kod promocyjny BGAKMZWF, z którym cena powinna wynieść $22.99.
$30.89 ($22.99)
Tę stronę znaleziono, wyszukując:
повторитель wifi на батарейке аккумулятор е, китайский вайфай репитер как разобрать, wifi репитеры meshzone, repeater wifi настройки
повторитель wifi на батарейке аккумулятор е, китайский вайфай репитер как разобрать, wifi репитеры meshzone, repeater wifi настройки
Produkty w obniżonych cenach
Może Cię zainteresować
Produkty w obniżonych cenach
Wesprzyj projekt
Wszystkie materiały na stronie i porady są bezpłatne, ale będziemy wdzięczni za wsparcie projektu i kanału!
Komentarze4
Omów na forumMasz pytanie lub własne doświadczenia? Omów artykuł z autorem i czytelnikami — na forum wygodnie pokazuje się schematy i zdjęcia.
Przejdź na forumKomentować mogą zarejestrowani czytelnicy. Rejestracja zajmuje minutę, a zalogować się można za pomocą tego samego konta co na forum.
Zaloguj sięRejestracja



Komentarze są publikowane w języku oryginału.