UMI Plus E, smartfon z układem Helio P20
$214.99
Zanim przejdę do recenzji, podam specyfikację techniczną:
System operacyjny: Google Android 6.0
Procesor: 8-rdzeniowy MediaTek Helio P20 MT6757, 2,3 GHz
Pamięć RAM: 6 GB
Pamięć flash: 64 GB + microSD do 256 GB
Interfejsy bezprzewodowe: Wi-Fi (b/g/n) DualBand, Bluetooth 4.0
Interfejsy przewodowe: USB 3.0 Type-C OTG
Sieć: GSM/GPRS/EDGE, LTE, dwie karty SIM Micro SIM (2100(B1)/1800(B3)/2600(B7)/800(B20) MHz)
Aparat: główny 13 Mp Samsung 3L8, przedni GalaxyCore GC5005 5 Mp
Nawigacja: GPS, A-GPS
Ekran: pojemnościowy, Sharp LTPS 5.5'' o rozdzielczości 1920x1080 pikseli
Czujniki: akcelerometr, światła, geomagnetyczny, grawitacyjny, żyroskop, zbliżeniowy
Czytnik linii papilarnych
Układ audio AW8738, gniazdo słuchawkowe 3,5 mm
Materiały obudowy: metal (aluminium serii 6000) i szkło
Akumulator: Sony 4000 mAh, szybkie ładowanie 2,5 A/1,67 A (5 V/7 V/9 V), 1,25 A (12 V)
Wymiary: 152x75x8,2 mm
Masa: 190 g
Pierwszą rzeczą, która mnie zaskoczyła, było opakowanie. Jak zwykle rozpakowałem miękki „materac”, w który zapakowano telefon, i wyjąłem czarne kartonowe pudełko bez żadnych oznaczeń.

Zdziwił mnie właśnie brak oznaczeń i zwyczajowej informacji o IMEI, ale wszystko szybko się wyjaśniło: w środku znajdowało się jeszcze jedno opakowanie, tym razem plastikowe pudełko z pokrywką.

Pomysł z opakowaniem jest dość oryginalny, ale trzeba przyznać, że w takim przypadku uszkodzenie czegoś podczas dostawy jest bardzo trudne (przypomniało mi się cienkie opakowanie Leagoo M5).

W zestawie znajdują się:
1. Smartfon UMI Plus E
2. Ładowarka
3. Instrukcja
4. Kabel USB–USB Type-C
5. Wyjmik do tacki SIM

Kilka słów więcej o elementach zestawu.
1, 2. Kabel jest bardzo miękki i ma około metra długości.
3, 4. Ładowarka obsługuje szybkie ładowanie. Podczas testów pełne naładowanie akumulatora trwało około dwóch godzin. Dość dziwne jest to, że do smartfona w całkowicie czarnym kolorze dołączono zupełnie białą ładowarkę i taki sam kabel.
5. Ponieważ telefon ma boczną tackę na karty SIM i kartę pamięci, w zestawie znalazł się wyjmik.
6. Instrukcja znajduje się w osobnej czarnej kopercie.

Instrukcja jest w kilku językach, ale nie ma wśród nich rosyjskiego.

Przejdźmy teraz do opisu smartfona. Na ekranie naklejono folię ochronną na czas transportu. Telefon jest czarny i, o ile mi wiadomo, to jedyny dostępny kolor — zupełnie jak u Henry’ego Forda.

W zapowiedziach i recenzjach często podaje się masę 180 lub 185 gramów, ale w rzeczywistości urządzenie jest nieco cięższe — waży 190 gramów. Kiedy jednak porównuję je z moim Doogee X5, mogę powiedzieć, że nie czuję różnicy w masie. X5 jest trochę lżejszy, ale ma ostre krawędzie obudowy, przez co wydaje się większy i cięższy.

Nie korzystam zbyt często z nowoczesnego sprzętu, ale często trafia on w moje ręce. Osobiście bardzo irytuje mnie dążenie producentów do tego, by wszystko było błyszczące, wręcz lustrzane. Dlatego nawet się ucieszyłem, gdy zobaczyłem matową folię ochronną, myśląc, że pod nią kryje się taka sama powierzchnia. Tym bardziej że folia była całkiem starannie dopasowana.

Niestety jest jednak zdecydowanie zbyt matowa, a co gorsza, jest tylko jedna, czyli wyłącznie transportowa — nie da się jej zostawić.

Jeszcze przed rozpoczęciem testów zauważyłem u góry diodę sygnalizującą zdarzenia. Jest trójkolorowa, a o jej funkcjach opowiem nieco później.

Po zdjęciu folii transportowej telefon staje się całkowicie czarny, co zresztą mu nie szkodzi. Moim zdaniem producent powinien jednak pomyśleć o alternatywnych wersjach kolorystycznych.

Wszystkie boki telefonu są czymś zajęte.
1. Na dole znajduje się gniazdo USB Type-C. Miłym zaskoczeniem było to, że telefon obsługuje USB 3.0. Tutaj umieszczono również główny głośnik.
2. U góry znajduje się tylko gniazdo słuchawkowe.
3. Po prawej stronie umieszczono trzy standardowe przyciski: zasilania i regulacji głośności. Przyciski mają wyraźny luz i kiedy potrząśnie się telefonem, mogą lekko "brzęczeć". Nie jest to irytujące, ale wygląda trochę dziwnie.
4. Po lewej stronie znajduje się slot na karty SIM i kartę pamięci, a także jeszcze jeden przycisk. Można go skonfigurować do różnych funkcji. Moim zdaniem powinien działać z nieco większym oporem, bo łatwo go przypadkowo nacisnąć; trzeba się do niego przyzwyczaić.
Zaznaczę, że ten przycisk siedzi bardzo ciasno, w przeciwieństwie do tych umieszczonych po prawej stronie.

Karty SIM i kartę pamięci wkłada się przez boczny slot. To oczywiście wada i niestety całkiem wielu producentów wybiera to samo rozwiązanie.
Z jednej strony nieco zwiększa to wytrzymałość obudowy, ale z drugiej ogranicza użytkownika do konfiguracji SIM + SIM albo SIM + karta pamięci. Sytuację nieco poprawia obsługa wymiany kart na gorąco oraz duża pamięć wewnętrzna urządzenia (64 GB).

Wspomniałem wyżej, że po lewej stronie telefonu znajduje się dodatkowy przycisk, ale okazuje się, że to nie wszystko. Pod ekranem, oprócz standardowych trzech przycisków dotykowych, znajduje się jeszcze jeden mechaniczny.
Środkowy przycisk jest jednocześnie dotykowy i mechaniczny, a także pełni funkcję czytnika linii papilarnych. Co więcej, dotknięcie i naciśnięcie to dwie różne funkcje.
Czyli telefon ma w sumie 5 przycisków mechanicznych i 3 dotykowe.
Przy okazji, czytnik linii papilarnych działa świetnie, nie zauważyłem żadnych problemów.
U góry standardowo znajduje się głośnik do rozmów i przedni aparat, a także czujnik zbliżeniowy oraz dioda powiadomień.

Ekran telefonu chroni szkło Dinorex T2X-1 japońskiej firmy Nippon (według informacji znalezionych w internecie). Dopasowanie jest świetne i właśnie dlatego nie udało mi się otworzyć tego urządzenia.
Przednia część jest spasowana tak ciasno, że nie udało mi się nawet wsunąć niczego między szkło a obudowę, żeby odpiąć zatrzaski. Co więcej, do tej szczeliny prawie nie dostaje się nawet kurz. Na zdjęciu widać telefon po tym, jak miałem go u siebie przez około miesiąc.

Jak podano w specyfikacji, obudowa urządzenia jest wykonana z aluminium (seria 6000). Nie będę się wypowiadać na temat serii, jej „lotniczego” charakteru i tym podobnych, ale obudowa jest bardzo solidna i, sądząc po pojemności cieplnej, dość gruba.

Z tyłu znajduje się aparat, dwukolorowa dioda (zimna/ciepła) oraz tajemniczy otwór. Podejrzewam, że może się za nim kryć drugi mikrofon do systemu redukcji szumów, ale ponieważ nie udało mi się rozebrać urządzenia, to tylko teoria :(

Szkło ma powłokę oleofobową (choć przy takiej cenie trudno się temu dziwić), co sprawdziłem. Jak należy, nalałem na nie wody i spróbowałem rozetrzeć ją palcem po szkle — woda natychmiast zbiera się w duże krople.

Według deklaracji producenta smartfon ma matrycę Sharp LTPS 5.5'' o rozdzielczości 1920x1080.
Kąty widzenia i zapas jasności są więcej niż wystarczające. Jasność można regulować ręcznie, dostępny jest też tryb automatyczny, zależny od natężenia światła zewnętrznego.

Patrząc „po przekątnej”, na czarnym tle widać jednak podświetlenie. W rzeczywistości jest ono mniej widoczne, ale aparat za wszelką cenę próbuje „wyciągnąć” jasność.

Kolory są nasycone, a obraz nie blaknie przy mocnym oświetleniu, choć pod tym względem bardziej podobał mi się ekran w Leagoo T1 Plus. Na zdjęciu porównanie z Doogee X5 max, jasność 100%.

Za to patrząc na ekran na wprost, czerń wygląda świetnie — a właściwie po prostu jest czarna, a nie szara.

W internecie natknąłem się na wzmianki o martwych (w tym przypadku „gorących”) pikselach. W moim egzemplarzu też się pojawiły. Na zdjęciu nie widać ich zbyt dobrze, ale na całej powierzchni ekranu można naliczyć ich jakieś 7-10. Są widoczne tylko na czarnym tle, na obrazie całkowicie giną.
Mimo wszystko to dziwne — ostatni raz widziałem coś takiego naprawdę dawno temu.

Po włączeniu wita nas całkiem dobrze znany wielu osobom Android w wersji 6.0. Zwykłe ikony, żadnych dodatkowych menu i kilka preinstalowanych aplikacji.
Nie ma ich zresztą zbyt wiele: odtwarzacze, przeglądarka itp.

Zgodnie ze specyfikacją telefon ma 6 GB pamięci RAM i 64 GB pamięci flash. Pojemność pamięci jest dość nietypowa. Przywykłem do liczb 1-2-4-8, ale skoro jest sześć, to jest sześć. Myślę, że teraz trudno będzie powiedzieć, że w telefonie jest mało pamięci :)
Podobnie jest z pamięcią flash. Wcześniej pisałem, że nie można jednocześnie używać dwóch kart SIM i karty pamięci. Wbudowane 64 GB częściowo rozwiązują ten problem, choć dodatkowy slot by nie zaszkodził.

Dosłownie przy pierwszym uruchomieniu telefon zaczął pobierać aktualizację. Pomyślałem już, że na tym koniec, ale po kilku tygodniach dostał kolejną, z dość dziwnym wyjaśnieniem: UMI rebrands to UMIDIGI. Czyli producent postanowił zmienić markę i zrobił to za pomocą aktualizacji o rozmiarze 322 MB. Dość oryginalne rozwiązanie. Moim zdaniem zmienił się tylko ekran powitalny przy uruchamianiu :)

Kilka słów o ustawieniach telefonu.
Oprócz całkiem sporej liczby ustawień ekranu i sterowania uruchamianiem aplikacji znalazłem nietypową funkcję: możliwość włączenia przycisków ekranowych, które w zasadzie dublują te znajdujące się pod ekranem. Nie rozumiem, jaki jest głębszy sens tego rozwiązania, więc nie włączałem tego trybu — irytował mnie już w Leagoo.

Bardziej zainteresowały mnie dodatkowe ustawienia. Można na przykład przypisać uruchamianie dowolnej aplikacji do dodatkowego przycisku (tego po lewej).
Telefon ma też rozbudowane zarządzanie oszczędzaniem energii akumulatora (choć ostatnio stało się to już standardem), co w przypadku współczesnych, „prądożernych” urządzeń trudno uznać za zbędne.

Znajdują się tu również ustawienia diody powiadomień. Można jej przypisać różne zdarzenia systemowe, niski poziom naładowania akumulatora, nieodebraną wiadomość SMS lub połączenie, a do tego ustawić dla nich różne kolory.
Warto jednak wspomnieć o drobnej niedoróbce: jeśli na przykład ustawimy jeden kolor dla SMS-ów, a inny dla połączeń, to gdy jednocześnie nie odbierzemy SMS-a i połączenia, dioda będzie migać kolorem przypisanym do ostatniego nieodebranego zdarzenia.
Czyli możemy mieć 5 nieodebranych SMS-ów, a potem nieodebrane połączenie — dioda będzie migać (a właściwie baaardzo powoli „migać”) kolorem przypisanym do nieodebranego połączenia.
Testując tę funkcję, myślałem, że dioda będzie zmieniać kolor, na przykład zielony/niebieski/wyłączona itd. Moim zdaniem byłoby to bardziej logiczne. W każdym razie spodobała mi się ta funkcja.
Przez wiele lat przywykłem jednak do powiadomień takich jak w moim telefonie: jedno mignięcie oznacza nieodebrane zdarzenie, dwa — dwa zdarzenia itd. Jeśli nieodebranych zdarzeń jest więcej niż 5-6, dioda miga bez przerwy.

Przy okazji w aplikacjach znalazłem sterowanie diodami „lampy błyskowej”, które mogą działać w trybie latarki.
Ponieważ do instalowania różnych programów używam karty pamięci, spróbowałem włożyć ją bez wyłączania telefonu, a przy okazji także testową kartę SIM. Telefon bez problemu automatycznie rozpoznał obie, choć na przykład Cubot uparcie proponował jej sformatowanie.
Moim zdaniem możliwość wymiany kart SIM „na gorąco” można zaliczyć na plus.
<

Smartfon zbudowano na bazie nowego układu SoC MediaTek Helio P20 MT6757, wyposażonego w osiem rdzeni Cortex-A53 wykonanych w procesie technologicznym 16 nm i pracujących z częstotliwością do 2,3 GHz.
Za grafikę odpowiada Mali-T880, pracujący z częstotliwością do 900 MHz.
Niestety wszystkie programy informują o braku dostępu Root. Jak już pisałem, dla mnie osobiście nie jest to aż tak ważne, ale nie przepadam też za ograniczaniem moich działań.

Zestaw czujników jest dość bogaty i odpowiada temu w testowanym przeze mnie wcześniej smartfonie Cubot Cheetah 2.
Na liście są więc zarówno typowe czujniki zbliżeniowe, oświetlenia i dźwięku, jak i czujnik pola magnetycznego oraz orientacji.



Jako dodatkowe informacje podam dane z programu Aida 64.

Aida nie podaje producenta aparatów zamontowanych w smartfonie, wiadomo jednak, że przynajmniej tylny aparat wyprodukował Samsung i ma on rozdzielczość 13 megapikseli.

Jest też informacja o obsłudze pasma WiFi 5 GHz, choć moim zdaniem brak tej funkcji w urządzeniu kosztującym ponad 200 dolarów byłby dziwny.

A skoro mowa o WiFi: ponieważ mogę teraz sprawdzić również pasmo 5 GHz, zacząłem właśnie od niego.
Nawet w najtrudniejszym miejscu mieszkania (kilka żelbetowych ścian nośnych, odległość 12 m) smartfon bez problemu wykrył moją sieć i się z nią połączył.
Prędkość połączenia była jednak bardzo niska, ale w takich warunkach mało które urządzenie w ogóle u mnie działa. W paśmie 2,4 GHz połączenia w ogóle nie było.

Zwykle testuję sprzęt w 5 punktach mieszkania, ale dziś test będzie nieco krótszy.
Najpierw pasmo 5 GHz.
1. około 11 m, brak bezpośredniej widoczności, przeszkodę stanowią ściany żelbetowe.
2. około 6 m, brak bezpośredniej widoczności, po drodze dwie ściany działowe.
3. 1,5 m od routera.

Te same warunki co w poprzednim teście, ale pasmo 2,4 GHz. Wyraźnie widać, że połączenie jest znacznie gorsze, a w paśmie 5 GHz prędkość jest dużo wyższa.
Nie testowałem prędkości za pomocą SpeedTestu i tym razem postanowiłem ograniczyć się do narzędzia iPerf, ponieważ lepiej odzwierciedla rzeczywistą prędkość połączenia.

Smartfon ma odbiornik GPS i obsługuje również A-GPS. Działa to jednak dość dziwnie: na otwartej przestrzeni telefon widzi niewiele satelitów, a mimo to całkiem dobrze „łapał” sygnał w trudnych warunkach, w których telefony zwykle poddają się przy żelbecie i aluminiowych żaluzjach.
Warto też wspomnieć o całkiem przyzwoitym działaniu kompasu. Poprzednio miałem z tym pewne problemy.

Mimo wszystko zapis trasy wyszedł całkiem sensownie — tylko kilka razy odchylił się o około 6–8 metrów od rzeczywistej trasy.
Żeby nie mnożyć zrzutów ekranu, dodam tylko, że ekran dotykowy obsługuje pięć jednoczesnych dotknięć i nie zauważyłem żadnych problemów z jego działaniem.

Kilka słów o wydajności. AnTuTu w wersjach 5.2.0 i 6.1.3 uzyskuje odpowiednio około 50500 i 61000 punktów.
W teście AnTuTu w wersji 6.2.1 urządzenie zdobyło 61500 punktów, choć w internecie natknąłem się na wyniki przekraczające 62000. Tym razem nie udało się jednak dobić do takiego wyniku.

W testach 3DMark i PCmark wyniki wyniosły 586 i 5200. Spodziewałem się nieco większej wydajności tego procesora, ale po wypróbowaniu kilku prawdziwych gier mogę powiedzieć, że w większości zastosowań jest jej wystarczająco dużo.
Naprawdę miłym zaskoczeniem jest za to szybkość dostępu do pamięci flash i RAM.
Pamięć flash osiągnęła ponad 200 MB/s przy odczycie i 150 MB/s przy zapisie — świetny wynik. Niewiele ustępuje jej szybkość RAM-u (o ile dobrze rozumiem, pamięć działa tu w trybie dwukanałowym): 4500 MB/s. W poprzednich testowanych przeze mnie urządzeniach maksimum wynosiło 3500 MB/s.

Kilka testów GeekBench.
Wersja 3 — 1011/4643; dla porównania Cubot Cheetah 2 uzyskał 600/2571
Wersja 4 — 824/3513; Cubot Cheetah 2 — 593/2067
Wersja 4 Compute — 2209; Cubot Cheetah 2 — 1281.
Wynika z tego, że to urządzenie jest 1,5–2 razy szybsze niż Cubot Cheetah 2.

Epic citadel przetestowałem w trzech wariantach. W dwóch z nich program praktycznie dobił do limitu, czyli dalszy wzrost wydajności nie poprawia już wyniku. Jeśli więc oprzeć się na teście w trybie Ultra High Quality, wyniki są następujące:
UMI Plus E — 45.0
Cubot Cheetah 2 — 26.1
Vernee Thor — 43.4 (przy rozdzielczości 1280х720)

Wydajność podczas odtwarzania wideo nie jest zbyt wysoka, a lista obsługiwanych formatów również nie jest długa, co wpłynęło na wyniki testu czasu pracy na akumulatorze.
Mimo to nawet w tym teście urządzenie zdobyło 807 punktów, podczas gdy Cubot Cheetah 2 uzyskał 601.

A skoro mowa o czasie pracy na akumulatorze: niestety, ponieważ nie udało mi się rozebrać telefonu, nie mogłem wykonać jednego z ważnych testów — zmierzyć rzeczywistej pojemności akumulatora. Nie zamierzam jednak odpuszczać i mimo wszystko spróbuję go rozebrać.
Warto przy tym zaznaczyć, że w przypadku tego telefonu nie sprawdzi się pomiar pojemności podczas ładowania. Urządzenie obsługuje szybkie ładowanie i pracę przy napięciu powyżej 5 V, więc w środku nie ma stabilizatora liniowego ani zwykłego rezystora, lecz całkiem normalny sterownik PWM. Prąd przed nim nie jest więc równy prądowi za nim.
Producent deklaruje, że zamontowano akumulator o pojemności 4000 mAh firmy Sony. Jeśli wierzyć tym deklaracjom, to całkiem nieźle, naprawdę nieźle.
W internecie natknąłem się na informację, że akumulator wystarcza na 12 godzin odtwarzania wideo. Nie wiem, może mój plik wideo jest nietypowy (choć wszystkie testy przeprowadzam na tym samym pliku FullHD), a może chodzi o coś innego, ale u mnie wyszło tylko 8 godzin. Nieco krócej telefon działał podczas odtwarzania wideo FullHD z YouTube’a.
Test GeekBench 3 również wykazał 6 godzin.
W codziennym użytkowaniu akumulator wystarcza jednak mniej więcej na dwa dni zwykłego korzystania (internet 3G, książki, rozmowy) albo na około dzień–półtora przy dość intensywnym użytkowaniu.

Wspomniałem wyżej o niewielkiej liczbie obsługiwanych formatów wideo. Chodzi o to, że na wynik testu czasu pracy podczas odtwarzania wideo duży wpływ ma obsługa sprzętowego dekodera. Jak dotąd miałem tylko jeden smartfon, który nie nagrzewał się podczas odtwarzania testowego filmu — był to Leagoo T1 Plus. Odtwarzał ten sam film przez 9 godzin przy akumulatorze o pojemności 2600 mAh i pozostawał przy tym chłodny.
Tutaj udało się uzyskać 8 godzin, ale sporo energii szło na nagrzewanie. Przy okazji bardziej nagrzewa się górna część telefonu, co jest całkiem przewidywalne.
Do czego zmierzam: jeśli telefon może nagrzewać się przez 8 godzin bez przerwy, to świadczy raczej o dużej pojemności akumulatora niż o małej. Oto moja oryginalna metoda oceny pojemności akumulatora :)
Na zdjęciu temperatura po około 7 godzinach pracy.

Telefon ma dwa aparaty. Przedni nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale o tylnym opowiem trochę więcej.
Według producenta smartfon ma aparat Samsung 3L8 o rozdzielczości 13 Mpix.
Główne okno jest standardowe dla większości smartfonów: można wybrać tryb fotografowania oraz rozdzielczość zdjęcia.

Dostępne są też ustawienia zaawansowane, wywoływane po włączeniu trybu pro-photo. Nie powiedziałbym, że jest ich bardzo dużo, ale w razie potrzeby można nieco poprawić zdjęcie. Z prawego menu można przejść do trybu zaawansowanego; niezależnie od wybranej pozycji menu efekt będzie taki sam. Wszystkie ustawienia można regulować płynnie, choć w gruncie rzeczy to już raczej precyzyjna regulacja i wystarczyłoby przełączanie skokowe.
Aparat tego smartfona potrafi też nagrywać wideo w rozdzielczości 4K. Przy pierwszej próbie pojawił się jednak komunikat, że prędkość pamięci flash jest zbyt mała, mimo że nagranie zapisywane jest we wbudowanej pamięci flash, której prędkość wynosi 150 MB/s.
Później komunikat już się nie pojawił. Zaletą aparatu nie jest jednak tylko możliwość nagrywania w 4K, ale też stale działający podczas filmowania autofokus. Można również ustawić ostrość na dowolnym miejscu ekranu, stukając w odpowiednim punkcie. Niestety jakość nagrań w trybie 4K pozostawia wiele do życzenia. Myślę, że w praktyce lepiej korzystać ze zwykłego trybu Full HD.

Oczywiście są też zdjęcia porównawcze. Podczas testów zauważyłem, że autofokus nie zawsze zdąży zadziałać prawidłowo, dlatego lepiej najpierw stuknąć w ekran, żeby ustawić ostrość, a dopiero potem zrobić zdjęcie.





Kilka dodatkowych zdjęć.
Trochę światła pod słońce.

I wieczny student z laptopem :)

Zdjęcia makro wychodzą całkiem nieźle, a aparat potrafi ustawić ostrość nawet z bardzo małej odległości.


Automatyczny balans bieli nie działa całkiem poprawnie, a właściwie nie mam pewności, czy działa prawidłowo, choć zdjęcia na zewnątrz wyszły całkiem nieźle.
Dla porównania zamieszczam dwa zdjęcia. Oświetlenie naturalne, pora i warunki fotografowania takie same, ale po lewej automatyczny balans bieli, a po prawej ręcznie wybrany tryb „słoneczny dzień”.

Dzięki linkowi do filmu z rozbiórki, który podesłał jeden z czytelników, udało mi się rozebrać smartfon. Kiedy próbowałem zrobić to wcześniej, nie wziąłem pod uwagę dwóch rzeczy:
1. Najpierw trzeba zdjąć plastikowe osłony z tyłu obudowy. Teoretycznie powinny być tam tylko zatrzaski, ale w moim egzemplarzu osłony były też przyklejone.
2. Pod osłonami znajduje się sześć śrub.
3. Trzeba wyjąć nie tylko część z wyświetlaczem, ale również plastikową ramkę wokół niego, choć w innych smartfonach było inaczej.

W środku trzeba jeszcze odkręcić i odpiąć dwie plastikowe ramki.

U góry i u dołu obudowy znajdują się anteny: dwie na górze i jedna na dole.

Widok ogólny.

"Płyta główna" smartfona.

Podstawę stanowi dość masywne aluminiowe podwozie. Trochę dziwi, że producentowi udało się zmieścić w wadze 190 gramów akumulator o pojemności 4000 mAh, podwozie, a do tego jeszcze całą elektronikę i wyświetlacz o przekątnej 5,5 cala.

1, 2. Patrząc na telefon od tyłu, po lewej stronie znajduje się antena GPS+WiFi, a po prawej GSM. Po prawej widać też drugi mikrofon (na lewo od styków anteny)
3. Nie do końca wiadomo, co to za antena znajduje się na dole. Mogę przypuszczać, że to również WiFi, ale 5 GHz.
4. Podłączenie akumulatora i rezystor pomiarowy prądu. Do samej ładowarki nie udało mi się dokopać.

Zgodnie z informacją w specyfikacji zamontowano akumulator o pojemności 4000 mAh. Smartfon jest jednak w trakcie testów, więc dokładną pojemność podam później.

Test pojemności przeprowadziłem standardowo, tak jak robię to we wszystkich swoich recenzjach.
Smartfon został wcześniej rozładowany do momentu automatycznego wyłączenia, a następnie podłączony do testera i obciążony określonym prądem. W dalszej części testu używałem tego samego prądu rozładowania.

W tym przypadku wybrałem prąd rozładowania 2 A, a napięcie akumulatora pod obciążeniem wynosiło 3,12 V.

Następnie odbywa się cykl ładowania prądem 2 A. Rozładowanie zostaje przerwane, gdy prąd ładowania spadnie do 1/10 ustawionej wartości.
"Wpompowało się" 3777 mAh.
Potem powinien nastąpić cykl rozładowania prądem 2 A, z zatrzymaniem w dwóch punktach kontrolnych: 3,12 V (napięcie, przy którym wyłącza się sam telefon) i 2,80 V (minimalne napięcie akumulatora).
Oprogramowanie zadziałało jednak nieprawidłowo, a mówiąc wprost, zawiesiło się przy wartości około 2660 mAh.

Ponieważ tester akumulatorów działa niemal autonomicznie, dalej po prostu obserwowałem wskazania na jego własnym ekranie. Otrzymałem następujące wyniki:
Pojemność wykorzystana przez smartfon — 3700 mAh
Pozostały ładunek w akumulatorze po rozładowaniu do 2,80 V — 92 mAh
Całkowita pojemność akumulatora — 3700+92=3792 mAh.
Deklarowana pojemność akumulatora wynosiła 4000 mAh, rzeczywista jest mniejsza o około 5–6%.

To już właściwie wszystko, czas na podsumowanie.
Zalety
Bardzo schludny wygląd.
Dobra jakość wykonania i spasowania obudowy
6 GB RAM i 64 GB szybkiej pamięci flash.
Połączenie z komputerem przez USB 3.0.
"Szybka" ładowarka.
Możliwość wymiany karty SIM i karty pamięci bez wyłączania telefonu.
Dobry obraz.
Pojemny akumulator
Stabilne działanie GPS
Trójkolorowy wskaźnik powiadomień
Dodatkowy, wielofunkcyjny przycisk.
Wady
Wspólny slot na kartę SIM i kartę pamięci.
Pewna liczba martwych pikseli na ekranie
Spodziewałem się nieco lepszej jakości aparatu
Niezbyt dobre działanie podczas nagrywania wideo 4K.
Moja opinia. Po niemal miesiącu sporadycznego użytkowania mogę powiedzieć, że telefon bardziej mi się spodobał, niż nie. Oczywiście rozumiem, że wygląd to nie wszystko, ale pod tym względem telefon naprawdę prezentuje się atrakcyjnie, powiedziałbym nawet, że elegancko.
6 GB RAM i 64 GB całkiem szybkiej pamięci flash również cieszą. Wydajność mogłaby być nieco wyższa, ale w codziennym użytkowaniu w zupełności wystarcza.
GPS działa trochę dziwnie, ale całkiem dobrze spełnia swoje zadanie i nie mam do niego zastrzeżeń. Po podłączeniu do komputera telefon zapewnia wysoką prędkość transferu, głównie dzięki działającemu USB 3.0. WiFi jest stabilne, ale dobrą prędkość osiąga tylko w paśmie 5 GHz. Wskaźnik powiadomień działa wprawdzie trochę niewygodnie, bo pokazuje tylko ostatnie zdarzenie, ale ogólnie ułatwia życie.
Z rzeczy, które osobiście mi się nie spodobały, wymienię wspólny slot na kartę SIM i kartę pamięci. Mam jednak wrażenie, że niestety staje się to teraz bardzo popularne. Producenta można częściowo usprawiedliwić — starał się zrobić solidny telefon.
Sądząc po reklamach, spodziewałem się bardzo dobrego aparatu, ale nie nazwałbym go takim. Obraz jest niezły, ale nie dorównuje nawet Vernee Thorowi; przeszkadza przede wszystkim wolny autofokus. Za to miłym zaskoczeniem jest autofokus działający podczas nagrywania wideo.
Martwe piksele naprawdę mnie zaskoczyły. Nie spodziewałem się ich w telefonie z tej półki cenowej, tym bardziej że, jak się okazało, to bardzo częsta wada. Mnie osobiście nie przeszkadzały, bo widać je tylko na całkowicie czarnym tle. Dosłownie po kilku dniach przestałem je zauważać.
Na tym kończę, jak zawsze czekam na komentarze.
Sklep udostępnił kupon GBUME na ten smartfon. Z kuponem cena wyniesie $214.99.
$214.99
Tę stronę znaleziono, wyszukując:
как включить функцию s view cover settings, обзор смартфона umi plus e, alps p20 как увеличить память, umi plus антенна gps, как сделать модуль gps на umi ru, umi plus e какой стоит контроллер питания, umi plus e антенна, umi / umidigi plus e helio p20, gps антенна umi plus, gps в umi plus e настройка, umi plus e 6gb 64gb отзывы, umi plus e 6gb 64gb отзывы компас есть?, уми е плюс завис, отзывы о уми плюс е, смартфон helio p20, umi plus e слот для сим карты, уми плюс е обзор, media tek mt 6757 отзывы, уми плюс е отзывы, umi plus e обзор, смартфоны helio p20, umidigi плюс е отзывы, cсмартфонына helio p20, mediatek mt6757 helio p20 обзор, umi plus e кнопка dcrhsnbt, смартфон UMI Plus E, UMI Plus E купить, обзор смартфона, технические характеристики, цена UMI Plus E
как включить функцию s view cover settings, обзор смартфона umi plus e, alps p20 как увеличить память, umi plus антенна gps, как сделать модуль gps на umi ru, umi plus e какой стоит контроллер питания, umi plus e антенна, umi / umidigi plus e helio p20, gps антенна umi plus, gps в umi plus e настройка, umi plus e 6gb 64gb отзывы, umi plus e 6gb 64gb отзывы компас есть?, уми е плюс завис, отзывы о уми плюс е, смартфон helio p20, umi plus e слот для сим карты, уми плюс е обзор, media tek mt 6757 отзывы, уми плюс е отзывы, umi plus e обзор, смартфоны helio p20, umidigi плюс е отзывы, cсмартфонына helio p20, mediatek mt6757 helio p20 обзор, umi plus e кнопка dcrhsnbt, смартфон UMI Plus E, UMI Plus E купить, обзор смартфона, технические характеристики, цена UMI Plus E
Produkty w obniżonych cenach
Może Cię zainteresować
Produkty w obniżonych cenach
Wesprzyj projekt
Wszystkie materiały na stronie i porady są bezpłatne, ale będziemy wdzięczni za wsparcie projektu i kanału!
Omów na forumMasz pytanie lub własne doświadczenia? Omów artykuł z autorem i czytelnikami — na forum wygodnie pokazuje się schematy i zdjęcia.
Przejdź na forumKomentować mogą zarejestrowani czytelnicy. Rejestracja zajmuje minutę, a zalogować się można za pomocą tego samego konta co na forum.
Zaloguj sięRejestracja



