/       /       /    Teclast Tbook 10 S — tablet, którego nie trzeba ulepszać
Wesprzyj projekt na Patreon


Teclast Tbook 10 S — tablet, którego nie trzeba ulepszać

$170.99
Przejdź do sklepu
Przy wyborze tabletu najważniejsze były dla mnie aluminiowa obudowa, 4 GB RAM-u, 64 GB pamięci flash oraz pojemny akumulator. Biorąc pod uwagę te kryteria, wybrałem Teclast Tbook 10 S.
W tej recenzji postaram się nie skupiać zbytnio na testach, ponieważ zastosowany w nim procesor (SoC) jest już całkiem dobrze znany. Ważniejsze były dla mnie dodatkowe cechy, szybkość pamięci flash, a przede wszystkim nagrzewanie się urządzenia.

Najpierw specyfikacja:
System: Windows 10, Android 5
Procesor: Intel Cherry Trail x5-Z8350
Grafika: Intel® Intel® HD Graphics 400
Pamięć: 4 GB RAM + 64 GB ROM
Gniazdo kart microSD o pojemności do 128 GB.
Ekran IPS 10,1 cala
Rozdzielczość: 1920 x 1200
Aparat: przedni, 2 Mpix
Łączność bezprzewodowa: Wi-Fi 802.11b/g/n i Bluetooth
Gniazdo 3,5 mm do podłączenia słuchawek
Gniazdo microUSB z obsługą OTG
Gniazdo micro HDMI
Akumulator: 6000 mAh
Multitouch: 10 punktów dotyku
Wymiary i masa: długość x szerokość x wysokość: 246 x 166 x 8 mm
Masa około 574 g

Tablet jest dostarczany w całkiem sporym pudełku. Z przydatnych informacji znajdziemy na nim tylko nazwę i pojemność pamięci flash.


W środku znajduje się arkusz pianki, który amortyzuje wstrząsy, a sam tablet leży ekranem do dołu.


Już podczas wybierania tabletu zwróciłem uwagę na główne zdjęcie na stronie produktu, na którym pokazano urządzenie z klawiaturą.
To mnie zmyliło, bo początkowo uznałem, że klawiatura jest w zestawie. Dopiero później zrozumiałem, że tak nie jest. Klawiaturę i aktywny rysik można dokupić jako dodatki ze zniżką, co też jest całkiem niezłą opcją. Moim zdaniem taki zestaw jest lepszy niż sam tablet, choć mnie interesował wyłącznie tablet. Głównie dlatego, że klawiatura to zwykle po prostu przyciski. Gdyby miała dodatkowy akumulator... ale niestety.


Zestaw jest dość skromny i zawiera:
1. Tablet Teclast Tbook 10 S
2. Kabel USB-microUSB
3. Kabel zasilający
4. Kabel USB-OTG
5. Instrukcje
6. Kartę gwarancyjną.

Tak, dobrze widzicie: w zestawie nie ma ładowarki (zasilacza). Producent zaleca zasilacz o prądzie wyjściowym co najmniej 2,5 A i powiem, że nie bez powodu — podczas jednoczesnego ładowania i pracy tablet pobiera mniej więcej tyle prądu. Dlatego polecałbym zasilacz 3 A lub mocniejszy.
Po części rozumiem, dlaczego producent nie dołącza zasilacza. Mam już przykre doświadczenia z tabletem tej firmy, który w ciągu godziny zdołał spalić dwa zasilacze, oba o wydajności 2 A.


1. W zestawie są dwie instrukcje: jedna do Androida, druga do Windowsa. Obie są niezbyt przydatne.
2. Kabel USB-microUSB o długości około 70 cm. Można go używać również do podłączenia ładowarki.
3. Kabel zasilający. Tablet ma osobne gniazdo do podłączenia zasilacza, dlatego do zestawu dołączono odpowiedni kabel.
4. Krótki kabel OTG. Ponieważ tablet nie ma pełnowymiarowych gniazd USB, jest całkiem przydatny.


Tablet jest dość duży i przy pierwszym (a właściwie także drugim) spojrzeniu wydaje się kanciasty.
Zalety? Fabrycznie naklejona folia ochronna. Wady? Jest błyszcząca, więc przy wyłączonym ekranie można używać go jako lustra. Na szczęście po włączeniu nie ma z tym problemu.


Na jednym z krótszych boków znajduje się dotykowy przycisk Windows. Cały czas myliła mnie jednak domyślna orientacja obrazu.
Tablet jest przeznaczony do pracy w poziomie — wtedy gniazda i przyciski są łatwo dostępne, a głośniki znajdują się po lewej i prawej stronie.
Po włączeniu zobaczycie jednak menu wyboru systemu ustawione pionowo, tak że przycisk Windows znajduje się u góry, choć według zamysłu Microsoftu powinien być na dole.
Krótko mówiąc, kompletny chaos...


U góry znajduje się przedni aparat o rozdzielczości 2 Mpix. Do selfie nadaje się kiepsko, ale do Skype'a — jak najbardziej.


Obok aparatu znajduje się dwukolorowa dioda LED. Podczas ładowania świeci na czerwono. Nie do końca zrozumiałem natomiast, kiedy świeci na zielono, bo po zakończeniu ładowania po prostu gaśnie, ale po włączeniu tabletu może świecić zarówno na czerwono, jak i na zielono.


Trzymając tablet poziomo, po prawej stronie u góry znajdziemy przyciski regulacji głośności, a także gniazdo słuchawkowe i slot na kartę pamięci. Sprężyna gniazda jest dość mocna, a szczelina wąska, więc uważajcie, żeby później nie musieć szukać karty pamięci :)


Obok przycisku Windows znajdują się trzy złącza: zasilania, miniHDMI i microUSB.
Złącza rozmieszczono optymalnie i nie przeszkadzają sobie nawzajem.


W prawym dolnym rogu znajdują się otwory jednego z głośników, a nieco bardziej na lewo widać jeden z otworów do mocowania stacji dokującej, a dokładniej klawiatury z touchpadem.


Ponieważ tablet jest przeznaczony do podłączenia klawiatury, na spodzie znajdują się odpowiednie styki. Nie mam klawiatury, mogę więc tylko teoretycznie przypuszczać, że wyprowadzono tu styki USB.


Cały spód to dwa otwory montażowe i grupa styków pośrodku.


Po lewej są tylko otwory lewego głośnika lewego kanału.
Dźwięk jest dość głośny i czysty, ale niskich częstotliwości nie ma wcale.


Na tylnej pokrywie znajduje się również folia ochronna, którą później musiałem zdjąć, bo pogarsza chłodzenie, a do tego sprawia, że tablet jest śliski. Sama obudowa jest wykonana z aluminium, w dotyku chropowata (nie będzie wyślizgiwać się z rąk), w kolorze szampańskiego złota. Wygląda naprawdę schludnie i ładnie.


Na spodzie umieszczono oznaczenia wszystkich złączy i elementów sterujących. Dzięki oznaczeniom dowiedziałem się też, gdzie znajduje się mikrofon — z przodu, obok gniazda karty pamięci.


Po włączeniu najpierw uruchamia się menedżer systemów operacyjnych, w którym można wybrać system do uruchomienia. Muszę wspomnieć o jednej drobnej, ale irytującej niedogodności: jeśli wyłączysz tablet, po podłączeniu do ładowarki włączy się on automatycznie i uruchomi ostatnio używany system operacyjny.


Jeśli podczas włączania tabletu przytrzymasz klawisz Escape na klawiaturze, możesz wejść do menu ustawień BIOS-u.

Najpierw trafisz nie bezpośrednio do BIOS-u, lecz do pewnego menu ustawień wstępnych.
Działa tu zarówno mysz, jak i ekran dotykowy, ale czcionka jest baaardzo mała.


W menu początkowym można wyświetlić dostępne opcje uruchamiania tabletu. Zdecydowanie odradzam cokolwiek zmieniać, bo może się to skończyć przykrymi konsekwencjami.


Jeśli w pierwszym menu wybierzesz ostatnią pozycję, trafisz do właściwego BIOS-u tabletu.
Podstawowe informacje.


Ustawień jest całkiem sporo, zwłaszcza w porównaniu z okrojonymi opcjami w najnowszych miniaturowych komputerach.
Jest też menu ustawień kontroli temperatury.


Ustawienia zintegrowanej karty graficznej, a także lista zainstalowanego sprzętu.


Kolejne ustawienia — nie będę ich opisywać, zostawiam je na wszelki wypadek.



Menu wyboru nośnika, z którego ma zostać uruchomiony system.



Zacznę od opisu i testów Windowsa, bo to mój podstawowy system operacyjny.
Z łącznej pojemności 64 GB pamięci flash użytkownik ma do dyspozycji w Windowsie 37,1 GB, z czego wolne jest 21,6 GB. Nie powiedziałbym, że to dużo. Być może docelowo zostawię tylko Windowsa, bo nie sądzę, żeby Android mi się przydał.


Jak to zwykle bywa w urządzeniach z dwoma systemami, z partycjami panuje kompletny bałagan. Oczywiście rozumiem, że tak musi być, ale wygląda to dość nieprzejrzyście.


Windows był już aktywowany, nie znalazłem żadnego oprogramowania firm trzecich. Zresztą, skoro to tablet, nie powinno być problemów z legalnością systemu operacyjnego.


Domyślnie włączony był język angielski i był to jedyny język w systemie. Spolszczenie tabletu jest proste. Najpierw dodajemy język polski i przesuwamy go na górę listy.


Następnie przechodzimy do ustawień zaawansowanych i okazuje się, że wystarczy tylko ponownie uruchomić tablet. :)
W rzeczywistości sprawa jest nieco bardziej skomplikowana: w ustawieniach regionalnych trzeba będzie jeszcze wybrać kraj i parametry, które mają być ustawione „domyślnie” podczas instalacji. Trzeba to jednak zrobić już w zrusyfikowanym systemie, więc nie sądzę, żeby było to zbyt trudne. Mam kilka recenzji, w których już to opisywałem.


Ponieważ wydajność procesorów we współczesnych urządzeniach „atomowych” jest mniej więcej porównywalna, ważniejsze były dla mnie testy przegrzewania i wydajności wbudowanej pamięci eMMC.
Niestety szybkość działania jest nieco poniżej średniej, ale bardziej rozczarowała mnie szybkość obsługi kart pamięci. Włożyłem dość szybką kartę, której prędkość odczytu sięga 90 MB/s, ale uzyskałem zaledwie około 11 :(


Jak poprzednio, wykonuję dodatkowy test szybkości eMMC za pomocą starej wersji programu CrystalDiscMark, żeby uzupełnić statystyki, których mam już całkiem sporo.
Zacznijmy więc od testowanego tabletu.


Następnie lider, Voyo V1, który testowałem całkiem niedawno.


A teraz testy porównawcze innych urządzeń.
CHUWI HiBox
Beelink BT7
Pipo X10
Pipo X9
Pipo X7
Pipo X7S
MeeGoPad T02
Pocket P1
Vensmile W10
Teclast X98 Pro
MeeGoPad T03
Wintel Pro CX-W8
Jest jeszcze Cube iwork8 Ultimate, ale nie załapał się na zdjęcie grupowe.


Kolejny ważny test to sprawdzenie jakości działania Wi-Fi.
Tablet od razu wykrył mój punkt dostępowy, ale niestety obsługuje tylko pasmo 2,4 GHz.


Ogólna jakość połączenia też pozostawia sporo do życzenia. Ponieważ obudowa jest aluminiowa, prędkość mocno zależy od tego, którą stroną tablet jest zwrócony do routera.
Na zrzucie ekranu przetestowano:
1. 11 m od routera, dość dużo przeszkód
2. Około 7 m, dwie ściany działowe
3. Sąsiedni pokój względem routera
4. Około 1,5 m od routera, bez przeszkód na drodze sygnału.

Niestety tablet nie zachwyca szybkością połączenia. Z bliska jest całkiem nieźle, ale przy większej odległości duży wpływ zaczyna mieć ustawienie tabletu.
Nie testowałem prędkości za pomocą SpeedTestu, uznając, że program iPerf w zupełności wystarczy.


Test LinX ma dwa cele: po pierwsze, sam test, a po drugie — sprawdzenie, czy urządzenie się przegrzewa.
Chodzi o to, że jeśli komputer się przegrzewa, wyniki będą stopniowo spadać.
W tym przypadku stało się wręcz odwrotnie — najwyższy wynik jest ostatni.
Wydajność jest prawidłowa jak na ten procesor, gdy nie jest przegrzany. Na razie wszystko świetnie.


Dwa testy Cinebench dla statystyki. Test grafiki wypadł nieco gorzej niż w TV-boksie z podobnym procesorem, ale być może winne jest chwilowe obciążenie systemu operacyjnego, bo test obliczeniowy dał prawidłowy wynik.



3DMark rozczarował. Typowy wynik dla tego procesora to około 2800, a tutaj nie udało się dobić nawet do 2100. Przyczyną nie jest przegrzewanie, tylko coś innego.


Nie mam jeszcze z czym porównać wyniku w nowszej wersji 3DMarka, więc na razie będę zbierać dane.


Potem postanowiłem sprawdzić czas pracy na baterii. Pewnie zapytacie, co z czasem pracy na baterii ma wspólnego zrzut ekranu z Menedżera zadań. Otóż Windows potrafi nieźle obciążać procesor zadaniami działającymi w tle, co jeszcze raz pokażę w tej recenzji.
Uruchomiłem film FullHD z przepływnością 10 Mbit. Po lewej obciążenie procesora na samym początku testu, po prawej — pod koniec.
Widać, że samo odtwarzanie pliku nie wymaga wielu zasobów, ale system potrafi jeszcze obciążać procesor własnymi zadaniami, co obniża energooszczędność.


Test rozpoczął się o 15.00, a zakończył o 18.51, co daje 3 godziny 51 minut pracy na baterii. Jasność była ustawiona na 100%, a tryb oszczędzania energii wyłączony.


Ostatni test sprawdza temperaturę podczas ekstremalnego obciążenia. Ponieważ tablet świetnie spisywał się we wszystkich testach, nie bawiłem się w półśrodki i od razu uruchomiłem najcięższy test.
Maksymalna temperatura, jaką uzyskałem, to 69 stopni — moim zdaniem wynik po prostu świetny.


Tylna pokrywa była wyraźnie ciepła; pomiar wykazał około 43 stopni. Na zdjęciu widać też, gdzie znajduje się procesor (złącza są po lewej).


Nie przepadam za Androidem, ale skoro tablet ma go na pokładzie, logiczne będzie również opisanie i przetestowanie go w tym systemie.
Zainstalowano Androida w wersji 5.1. Aplikacji jest jak na lekarstwo, nie ma nawet wszechobecnego Kodi.
Na dole są wirtualne przyciski. Nie udało mi się jednak znaleźć sposobu, żeby je ukryć. Ponieważ ekran ma rozdzielczość 1920х1200, w poziomym położeniu widoczna rozdzielczość jest zbliżona do typowych 1920х1080.


Jest aplikacja do aktualizacji, ale niczego nie znalazła, choć mam wrażenie, że specjalnie się nie starała. :)


Warto wspomnieć o bardzo wygodnym menedżerze plików, który wyświetla pliki z nośnika, grupując je według typów.


Z całej pamięci flash Android otrzymał 20 GB, z czego użytkownik ma do dyspozycji około 15 GB.
Podczas wyszukiwania sieci Wi-Fi tablet wykrył całkiem sporo punktów dostępowych, ale Wi-Fi testowałem już wcześniej i nie widzę sensu powtarzać tego testu.
Wśród dodatkowych opcji grafiki jest tylko poprawianie obrazu, domyślnie wyłączone.


Menu programisty.


W sekcji poświęconej Windows nie zamieszczałem informacji z programu CPU-Z, uznając, że lepiej zrobić to tutaj.
Z raportu programu wynika, że dostęp roota nie jest dostępny.
Nie dziwcie się, większość zrzutów ekranu zrobiłem w pionowym położeniu. Uznałem, że tak będzie wygodniej i wyniki testów zajmą mniej miejsca.


Test AnTuTu w wersjach 5.1, 6.1.3 i 6.2.0
Wyniki są mniej więcej o 10% niższe niż w przypadku TV boxów (minikomputerów) z tym samym procesorem i taką samą ilością RAM-u.


Ekran dotykowy obsługuje deklarowane 10 punktów dotyku, nie mam tu żadnych zastrzeżeń.
Zaskoczyły mnie natomiast nieco wyniki testu szybkości pamięci masowej i RAM-u. Do wbudowanej pamięci flash i RAM-u nie mam zastrzeżeń, ale test karty microSD pokazał wynik mniej więcej 2 razy wyższy niż w Windows.
Przypominam, że wszystkie zrzuty ekranu można powiększyć po kliknięciu.


W 3DMarku (dwa pierwsze zrzuty ekranu) i PCMarku tablet ponownie uzyskał wyniki o 10% niższe niż TV box, z którym porównywałem wydajność.


Test GeekBench pokazał dokładnie to samo — te same -10%. Test Compute zwracał wynik zero, ale to dość częsty problem w przypadku połączenia Androida i Intela.


Wcześniej pisałem, że Windows lubi obciążać procesor zadaniami działającymi w tle. Teraz spróbuję pokazać, jak bardzo może się różnić czas pracy na baterii w tych samych warunkach.
Na początek test baterii z programu GeekBench 3 — dwa pierwsze zrzuty ekranu.
Z jego wyników wynika, że czas pracy wyniósł 3 godziny 40 minut.


Następnie przeprowadziłem test odtwarzania filmu FullHD — tego samego co poprzednio, przy tych samych ustawieniach jasności.
Test rozpoczął się o 23.15, a zakończył o 3.52. Czas pracy na baterii wyniósł 4 godziny 37 minut, czyli wyraźnie więcej niż 3 godziny 51 minut w teście Windows. Jeśli więc chcecie obejrzeć film, lepiej zrobić to na Androidzie.


I oczywiście najciekawsze — wnętrze. W miarę możliwości staram się rozbierać wszystkie urządzenia, które do mnie trafiają.
Rozbieranie tabletu jest jednocześnie trudne i łatwe. Najtrudniej jest zacząć, czyli podważyć czymś plastikową część obudowy i oddzielić ją od metalowego korpusu. Szpatułkę trzeba wsunąć niemal równolegle do obudowy. Jeśli udało się podważyć ramkę z wyświetlaczem, dalej jest już stosunkowo łatwo: obchodzimy cały obwód, a potem ostrożnie wyjmujemy rękami „wnętrze” z aluminiowej obudowy.
Nie zapominamy wcześniej wyjąć karty pamięci. Wyjmowanie części z elektroniką zaczynamy od strony przycisków.
Tablet jest złożony bardzo ciasno, nic się nie rusza ani nie ma luzów, konstrukcja jest dość solidna.


Większość wnętrza zajmuje pakiet akumulatorów, a ogólna jakość wykonania jest całkiem przyzwoita.


Oto płytka, na której znajduje się cała elektronika tabletu.


A tutaj kryje się „sekret” tego, dlaczego tablet się nie przegrzewa. Obudowa jest wykonana z dość grubego aluminium, a sporą powierzchnię pokrywy rozprowadzającej ciepło zajmuje cienka, przewodząca ciepło guma. Dzięki niej większość ciepła trafia na tylną powierzchnię obudowy.


Antena WiFi znajduje się w lewym górnym rogu, gdy trzymamy tablet poziomo, przyciskami do góry. Sama antena jest bardzo mała, co w połączeniu z aluminiową obudową utrudnia działanie WiFi.
Głośniki mają nieco nietypową konstrukcję, ale jak pisałem wyżej, nie mam do nich zastrzeżeń.


Większość komponentów jest ukryta pod ekranem rozprowadzającym ciepło. Odprowadzane jest na niego ciepło nie tylko z procesora — gumowe przekładki termiczne znajdują się również na pamięci flash i kontrolerze zasilania.
Najlepiej byłoby całkowicie zrezygnować z układu guma (1mm) + metal + guma (0.4mm) i zastąpić go rozwiązaniem pasta + 1mm miedzi + pasta. Ale skoro obecne rozwiązanie działa, po co sobie dokładać roboty.


1. Procesor (SoC) Intel Cherry Trail x5-Z8350
2. Pamięć RAM SKhynix złożona z 8 układów o łącznej pojemności 4 GB.
3. Pamięć flash firmy Foresee. Właściwie po sprawdzeniu jej szybkości byłem już niemal na 100% pewien, że właśnie ją znajdę w środku. Obecnie zwykle montuje się pamięci tej firmy. Jeśli trafiliście na pamięć flash Samsunga, możecie uznać, że mieliście szczęście, bo zazwyczaj jest ona szybsza o około 50%. Zdarzają się też pamięci Toshiby, ale bardzo rzadko.
4. Wielokanałowy kontroler zasilania jest bardzo dobrze znany i występuje w zdecydowanej większości tabletów oraz minikomputerów z procesorami Atom.


1. Układ pamięci przechowujący firmware BIOS-u
2. Układ audio ES8316. Niedawno już na niego trafiłem — dźwięk jak dźwięk :)
3. Moduł WiFi AP6212, zgodnie z dokumentacją nie obsługuje pasma 5 GHz.
4. Kontroler ekranu dotykowego. Takie układy spotykałem w tabletach PIPO z systemem Windows.


Zdjęcia poszczególnych podzespołów — dla ogólnej orientacji.
1. Prawdopodobnie kontroler OTG. Po prawej widać zabezpieczenie wyjścia HDMI.
2,3. Sterowniki PWM zasilające różne podzespoły.
4. Układ ładowania i złącze akumulatora.


W tablecie zamontowano dwa akumulatory o deklarowanej pojemności 3000 mAh każdy. Są połączone równolegle, tworząc pakiet o pojemności 6000 mAh. Napięcie wynosi 3,8 V, więc napięcie końcowe ładowania to około 4,35 V.


Pojemność akumulatora sprawdziłem za pomocą obciążenia elektronicznego z funkcją testera akumulatorów.
Najpierw podłączyłem tester do jednej pary przewodów, ale potem uznałem, że są za cienkie i spowodują dodatkowy błąd pomiaru, więc ostatecznie przeprowadziłem test w konfiguracji 2+2. Poszczególne przewody w złączu nie prowadzą osobno do każdego akumulatora — akumulatory są połączone równolegle wewnątrz pakietu.


Test przebiegał następująco:
Najpierw naładowałem akumulator tabletu do 100% za pomocą oryginalnej ładowarki. Potem zrobiłem przerwę, potrzebną na rozebranie i oględziny — około 40-50 minut.
Następnie zacząłem rozładowywać akumulator prądem 3 A (0,5C), w trzech etapach, do napięć 3,2 V, 3,0 V i 2,8 V.
3,2 — napięcie, przy którym elektronika tabletu odcina zasilanie.
3,0 — pośredni punkt kontrolny.
2,8 — minimalne napięcie akumulatora; poniżej tego progu powinno zadziałać jego własne zabezpieczenie.

W rzeczywistości w BIOS-ie ustawiono dolny próg 3,3, a nie 3,2 V, ale ponieważ prąd rozładowania wynosił 3 A, a nie 1,5 A jak podczas normalnej pracy, wynik jest całkiem dobry.
Początkowe napięcie rozładowania wynosiło 4,322 V.

Wyniki:
5579 mAh — pojemność wykorzystywana przez tablet
161 mAh — pojemność między 3,2 a 3,0 V
66 mAh — pozostała pojemność między 3,0 a 2,8 V.
Łączna pojemność pakietu wynosi co najmniej 5806 mAh, czyli jest niemal zgodna z deklarowanymi 6000 mAh. Poza tym mam niewielkie podejrzenie, że ładowarka do tabletu nie doładowuje akumulatora do pełna, dlatego powiedziałbym raczej, że jego pojemność jest zgodna z deklarowaną.


Tylna pokrywa ma niewielkie, dodatkowo wyfrezowane zagłębienie, które poprawia kontakt termiczny, a dokładniej wyrównuje powierzchnię, ponieważ pokrywa nie jest całkiem płaska.


Jeśli myślicie, że zostawiłem fabryczny układ chłodzenia, nawet nie próbując go poprawić, to jesteście w dużym błędzie. Nie ma tu za bardzo czego poprawiać, więc wymieniłem tylko gumę termoprzewodzącą między procesorem a pokrywą na lepszą.
Efekt mile mnie zaskoczył: zamiast maksymalnych 69 stopni uzyskałem zaledwie 61, czyli różnica wyniosła 8 stopni.



To wszystko, podsumujmy.
Zalety
Solidna konstrukcja
Estetyczny wygląd
Brak przegrzewania
Złącze microHDMI do podłączenia drugiego monitora.
Osobne gniazdo do podłączenia zasilacza
Możliwość dokupienia klawiatury i aktywnego rysika (za dodatkową opłatą)
4 GB RAM i 64 GB pamięci flash
Dwa systemy operacyjne (względna zaleta)

Wady
Słabe działanie WiFi
Błyszczący ekran
Tylko jedno złącze USB, i to w formacie microUSB
Brak zasilacza w zestawie
Błąd powodujący automatyczne uruchamianie po podłączeniu zasilania
Przy przełączaniu między systemami operacyjnymi resetuje się czas systemowy.

Moja opinia. Zaliczyłbym ten tablet do rzadkiej kategorii urządzeń, których po zakupie nie trzeba „poprawiać pilnikiem”. Moim zdaniem to właśnie jego główna zaleta. A dokładniej: zaletą jest to, że nie udało mi się go przegrzać.
Osobne gniazdo do podłączenia zasilacza to bardzo dobre rozwiązanie — podczas ładowania można korzystać ze złącza USB. Jeśli jednak macie zasilacz z taką samą wtyczką i napięciem wyższym niż 5 V, mogą pojawić się nieprzyjemne niespodzianki. Nie zamieszczałem zdjęć wyświetlacza, ale mogę powiedzieć, że nie różni się on szczególnie od większości matryc IPS; jasność i kąty widzenia są wystarczające. Akumulator ma pojemność niemal zgodną z deklarowaną, ale czas pracy na baterii określiłbym raczej jako przeciętny — mimo wszystko 4-5 godzin to niezbyt dużo. Można zmniejszyć jasność i uzyskać trochę więcej, ale nie sądzę, żeby różnica była znacząca.

Teraz o minusach. WiFi rozczarowuje — komfortowo można korzystać z tabletu tylko w stosunkowo niewielkiej odległości od routera. Połączenie będzie działać także z większej odległości, ale prędkość nie będzie wysoka.
Nie podoba mi się też to, że zasilacz trzeba dokupić osobno. Może jednak nie jest to aż tak duża wada, bo można od razu kupić porządny zasilacz, zamiast czekać, aż fabryczny się zepsuje.
Ekran jest błyszczący, więc przy silnym oświetleniu zewnętrznym mogą pojawiać się refleksy utrudniające czytanie. Jasność można zwiększyć, ale w takiej sytuacji niewiele to pomaga. Rozwiązaniem może być matowa folia ochronna.
No i „choroby wieku dziecięcego”: automatyczne uruchamianie oraz resetowanie czasu przy przełączaniu między systemami operacyjnymi.

Sklep udostępnił kupon rabatowy — Tbook10S28 cena wyniesie $164.99.

To już wszystko. Jak zawsze, czekam na pytania. Dziękuję za odwiedziny.
$170.99
Przejdź do sklepu
Tę stronę znaleziono, wyszukując:
текласт виндовс десять, руководство пользователя текласт виндовс десять, teclast коробка, руководство пользователя teclast tbook, teclast tbook user manual, инструкция по эксплуатации ноутбук текласт, руководство пользователя teclast windows 10, руководство пользователя teclast, планшет teclast windows, плата m510 tbook 10 для планшета, tbook 10, драйвера для teclast t book s10, даташит 25l064cvig, teclast tbook 2in1 t10s планшет инструкция пользователя, usb для teclast p10 максимальная емкость, teclast p10s прошивка, teclast е pad еда 007, kakaja batareja nuzna na planset teclast tbook 10.1 i gde kupit, программа драйвер для тестера емкости аккумулятора tec 06, программа драйвер для тестера емкости аккумулятора tec-06, как работает стилус teclast tl t10s, teclast tbook 10 блок питания, teclast p10s разборка, teclast x10 инструкция, teclast планшет клавиатура инструкция


Produkty w obniżonych cenach


Może Cię zainteresować


Produkty w obniżonych cenach


Wesprzyj projekt

Wszystkie materiały na stronie i porady są bezpłatne, ale będziemy wdzięczni za wsparcie projektu i kanału!

Komentarze7

Komentarze są publikowane w języku oryginału.

  1. koтэ
    18 kwietnia 2017 23:47#1
    подскажите какой блок питания к нему лучше взять? обзор отличный
    +1
    1. 20 kwietnia 2017 11:13#2
      Спасибо.
      Да в принципе любой блок питания с током 2.5-3 Ампера, если не уверены в качестве, то 3-3.5 Ампера.
      Планшет во время заряда потребляет 2 Ампера.
      +1
  2. Альвина
    6 marca 2019 12:22#3
    Можно ли использовать на этом устройстве usb модем и другие модемы ?Этой инфы нет ни где.На клавиатуре есть разъём для нормального usb.
    0
    1. 7 marca 2019 02:27#4
      Можно, а почему собственно нет, это обычный компьютер.
      0
  3. Дмитрий
    5 września 2019 09:29#5
    ДОбрый день. Меня очень интересует вопрос, можно ли  его заряжать через micro-usb? Буду признателен за правильный ответ.
    0
    1. 7 września 2019 03:41#6
      Конечно можно.
      0

Omów na forumMasz pytanie lub własne doświadczenia? Omów artykuł z autorem i czytelnikami — na forum wygodnie pokazuje się schematy i zdjęcia.
Przejdź na forum

Komentować mogą zarejestrowani czytelnicy. Rejestracja zajmuje minutę, a zalogować się można za pomocą tego samego konta co na forum.

Zaloguj sięRejestracja