Uzupełnienie poprzedniej recenzji zasilacza
5-04-2019, 23:28
Ciąg dalszy prostych, amatorskich recenzji zasilaczy (z przydatnymi linkami).
Zasilacz 48 V – 12,5 A
24-12-2018, 22:41
Recenzja i luźne przemyślenia na temat zasilacza 48 V–12,5 A.
Zasilacz 48 V, 125 W — niedrogi, ale całkiem niezły
Podczas epopei związanej z budową urządzenia do testowania i balansowania dużych pakietów akumulatorów trzeba było zapewnić zasilanie napięciem około 90 V. W tym celu kupiłem dwa zasilacze 48 V, 2,5 A. Okazały się zaskakująco przyzwoite — i to nie tylko pod względem ceny, ale także jakości działania i wykonania. Oględziny, schemat, testy i wnioski — jak zwykle.
Kompaktowy zasilacz z korektorem współczynnika mocy i deklarowaną mocą 400 W
Wpadł mi w ręce kolejny zasilacz. Nie kupowałem go ja, tylko mój kolega, ale w tym przypadku nie ma to znaczenia. Zainteresował mnie przede wszystkim dlatego, że ma deklarowaną moc 400 W, jest dość kompaktowy, a do tego ma korektor współczynnika mocy.
Kolejny zasilacz, tym razem 48 V, 0,5 (1) A
Jak pisałem w poprzedniej recenzji, dostałem kilka różnych zasilaczy, a dziś opisuję kolejny z nich. Ostatnio był zasilacz 12 V, tym razem mamy jednak rzadziej spotykane napięcie 48 V, które również ma swoje zastosowania — o nich opowiem pod koniec recenzji. Jak zwykle będą testy, schematy i odpowiedzi na niektóre pytania, które zadawaliście w komentarzach.
