ACEPC AK1 czy kolejny PC
$149.99 ($129.99)
Przyjrzę mu się, rozbiorę go, przetestuję, trochę zmodyfikuję i znów przetestuję.
Na początek warto chyba powiedzieć, że ten komputer nie jest oparty na cieszącym się dużą popularnością procesorze (SoC) Z8xxx, lecz na Intelu Celeron J3455 z rdzeniem Apollo Lake. Ten procesor oczywiście też nie jest już najnowszy i należy do budżetowych, ale bez wątpienia jest lepszy od wspomnianego wyżej wariantu — choćby ze względu na wyższą wydajność i obsługę SATA.
Nawiasem mówiąc, na tym właśnie procesorze zbudowano Vorke V1 Plus, który niedawno recenzowałem. Narzekałem wtedy na mocne przegrzewanie (choć dało się z nim uporać), więc ciekawi mnie, jak wygląda to tutaj.
Dane techniczne
System: Windows 10
Procesor: Intel Celeron „Apollo Lake” J3455 1,5 GHz (2,3 GHz w trybie turbo)
Grafika: Intel HD Graphics 500
Pamięć: 4 GB
Pamięć wbudowana: eMMC 32 GB
SATA — 1 x SATA 3 Gb/s + 1 x mSATA
LAN — Gigabit LAN
Wi-Fi — 2,4/5 GHz
Bluetooth 4.0
Wyjście obrazu: HDMI 1.4
Złącza zewnętrzne: 2x USB 3.0, 2x USB 2.0, 1x USB Type-C, microSD
Wyjście audio — gniazdo 3,5 mm
Wymiary: 128 x 128 x 37
Masa: 957 g
Komputer jest dostarczany w dość dużym pudełku, na którym podano podstawowe dane techniczne.

Do opakowania nie mam zastrzeżeń, wszystko jest bardzo starannie zapakowane. Akcesoria umieszczono w dwóch kartonowych pudełeczkach, a sam komputer dodatkowo owinięto pianką.

Zawartość zestawu też jest całkiem standardowa.
1. Komputer ACEPC AK1
2. Zasilacz
3. Kabel HDMI
4. Uchwyt VESA
5. Instrukcja
Zasadnicza różnica w zawartości zestawu polega na obecności uchwytu VESA, który pozwala zamocować komputer z tyłu monitora (o ile monitor ma takie mocowanie i jest ono wolne).

Instrukcja jest w całości po angielsku, ale zawiera tyle ilustracji, że myślę, iż poradzi sobie z nią nawet zupełnie początkujący użytkownik.
Kabel HDMI jest zupełnie zwyczajny. Biorąc pod uwagę możliwość zamocowania komputera do monitora, mogli dorzucić też drugi, krótki kabel.

Zasilacz ma parametry 12 V, 2,5 A i wymienną wtyczkę, ale w zestawie jest tylko jedna — ta wybrana przy składaniu zamówienia. W każdym razie to lepsze niż przejściówki. Podczas pracy jest ledwie ciepły, nawet gdy komputer działa pod maksymalnym obciążeniem.
Uchwyt zaprojektowano tak, że najpierw przykręca się go do monitora, a potem zawiesza na nim komputer.

Pierwsza myśl na widok tego komputera: jakiś podejrzanie duży. A mówiąc precyzyjniej, raczej „gruby”.

I rzeczywiście, całkowita wysokość komputera wynosi około 53 mm, a nie 36 mm, jak podano w danych technicznych.

1. Z przodu znajduje się tylko nazwa firmy i modelu.
2. Po prawej stronie są przycisk zasilania, gniazdo karty pamięci, dwa porty USB 3.0 i jeden USB 2.0.
3. Z tyłu znajdują się gniazdo zasilania, USB 2.0, USB Type-C, a także HDMI, Ethernet i analogowe wyjście audio.
4. Po lewej stronie nie ma nic.

Na spodzie, oprócz czterech gumowych nóżek, widać komorę na dysk SATA, parę zatrzasków oraz otwory do mocowania na uchwycie VESA.

Cały sekret dużej grubości urządzenia tkwi w jego modułowej konstrukcji. Dolna część to moduł na dysk twardy, a sam komputer montuje się na górze. To dość nietypowe rozwiązanie, ale pozwala zmniejszyć wymiary obudowy, jeśli nie korzystamy z dysku. Moim zdaniem podniosło ono tylko cenę urządzenia, choć jednocześnie ograniczyło nagrzewanie jego wnętrza przez zamontowany dysk.

Druga część obudowy, czyli właściwy komputer, ma przy tym własne gumowe nóżki i otwory do mocowania na uchwycie.

Połączenie elektryczne realizuje złącze z wyglądu nieco przypominające USB Type-C, ale w rzeczywistości jest to prowizoryczne złącze SATA. W trakcie recenzji rozbiorę dodatkowy moduł, ale na razie ograniczę się do oględzin z zewnątrz.

Obudowa ma na całym obwodzie niebieskie podświetlenie. Świeci niezbyt jasno, musiałem nawet zrobić zdjęcie bez lampy błyskowej, żeby było ją widać.

Jak zwykle rozebrałem urządzenie po testach, ale dla wygody pokażę to przed nimi.
Rozebranie urządzenia jest dość proste: cztery nóżki, cztery wkręty, kilka niezbyt mocnych zatrzasków i gotowe.

Na górnej pokrywie zamocowano diodę LED podświetlającą obudowę. Na szczęście konstrukcja jest rozbieralna, więc od razu ją odłączyłem, żeby nie plątała się pod rękami.

Chyba przede wszystkim warto wspomnieć o całkiem przemyślanym układzie chłodzenia. Dość dużą część obudowy zajmuje aktywny układ chłodzenia, ale jego przemyślana konstrukcja polega na tym, że:
1. Wentylator może się całkowicie wyłączyć
2. Obudowa jest dość duża, a między pokrywą a wentylatorem jest odstęp, co poprawia zasysanie powietrza.
3. Obudowa ma wiele otworów wentylacyjnych, rozmieszczonych właściwie na całym obwodzie.
4. Układ chłodzenia zaprojektowano tak, że większość gorącego powietrza jest wyrzucana poza obudowę.

Do lewej ścianki obudowy przyklejono dwie anteny WiFi, ale są podłączane za pomocą złączy, więc podczas rozbierania również nie sprawiły żadnych problemów.

Odłączamy złącza anten i wyjmujemy płytkę z obudowy.

Bliżej tylnej części obudowy znajduje się złącze mSATA do montażu SSD. Trochę dziwnie widzieć w nowym komputerze starsze mSATA zamiast M.2, które stało się już standardem. Ale w każdym razie lepsze to niż nic.

Od spodu prawie niczego nie ma.

No, może poza złączem SATA, baterią i układem EEPROM. Złącze SATA, oprócz dość grubych wyprowadzeń, jest dodatkowo unieruchomione czymś w rodzaju żywicy epoksydowej.

Jak już pisałem, układ chłodzenia zaprojektowano tak, że część gorącego powietrza jest wyrzucana na zewnątrz obudowy przez górne otwory. W tym celu prawą część osłony lekko wygięto.

Po przeciwnej stronie zamontowano niewielki wentylator. Przy pełnej mocy jego pracę słychać, ale nie nazwałbym go szczególnie głośnym. Podczas normalnej pracy przez większość czasu jest albo całkowicie wyłączony, albo pracuje na minimalnych obrotach.
Co ciekawe, złącza są dodatkowo zaklejone czymś w rodzaju taśmy materiałowej.

Najprawdopodobniej istnieje „rozszerzona” wersja tego komputera, bo z boku jest miejsce na złącze VGA, ale tutaj nie zostało ono wlutowane.

Odkręcamy trzy śrubki i zdejmujemy radiator. Pod nim znalazłem dwie dość grube podkładki z gumy przewodzącej ciepło. Mają około 2.2 mm grubości. Jedna odprowadza ciepło z procesora, druga pełni raczej funkcję amortyzatora niż poprawia odprowadzanie ciepła.

Płytka w „czystej postaci”, całkiem schludna. Obraz psują jedynie ślady po gumie przewodzącej ciepło — przez nią radiator schodził dość opornie.

1. Procesor (SoC) Celeron J3455
2. Dwa układy pamięci RAM po 2 GB każdy. Pamięć wyprodukowana przez SKhynix
3. Układ eMMC firmy Samsung. Później przetestuję jego szybkość, ale pamięci tej firmy zazwyczaj działają całkiem sprawnie.
4. Pamięć flash do przechowywania firmware'u BIOS-u.
5. Układ SuperIO ITE8987E
6. Kontroler czytnika kart RTS5170 firmy Realtek.

1. Moduł WiFi firmy Intel — drobiazg, a cieszy :)
2. EJ898 — na ten układ trafiłem po raz pierwszy. To kontroler PD 2.0 (Power Delivery), więcej można przeczytać tutaj. O ile dobrze rozumiem, zasilanie USB Type-C przechodzi właśnie przez niego.
Niżej znajduje się układ EEPROM, a wyżej i po prawej układ odpowiedzialny za gigabitowy Ethernet.
3. Wielokanałowy kontroler zasilania.
4. Jakieś małe tranzystory polowe przy przycisku zasilania.

1. HS-100B firmy C-Media, analogowe wyjście audio. Niżej widać niewlutowane miejsce na kolejny układ — to konwerter DisplayPort-VGA, więc samo zamontowanie złącza nie wystarczy, by uzyskać wyjście.
2. P13USB — o ile dobrze rozumiem, hub USB.
3. Kolejna przetwornica zasilania przy układach pamięci RAM
4. Pamięć flash od spodu płytki.

Na elementach zabezpieczających HDMI i USB też oszczędzono — nie wszystkie miejsca są obsadzone.

Jeszcze jedno zdjęcie płytki. Po prawej widać złącze obok przycisku zasilania. Nie wiem, do czego służy; przypuszczam, że do podłączenia przedniego panelu.

BIOS komputera jest okrojony niemal do zera. Dostępne są tylko ustawienia wyboru źródła rozruchu. Niestety „wycięto” też opcję automatycznego uruchamiania po podłączeniu zasilania.

Po uruchomieniu pulpit jest praktycznie pusty. Z jakiegoś powodu ustawiona była rozdzielczość 1024х768, więc musiałem ręcznie zmienić ją na właściwą.

Windows aktywował się automatycznie zaraz po połączeniu z internetem.

Największą bolączką tego urządzenia jest zaledwie 32 GB pamięci flash, z czego wolnych jest około 19 GB. „Trochę mało”. Na sam system wystarczy, ale instalacja dodatkowego oprogramowania, zwłaszcza „ciężkiego”, będzie problematyczna — z czasem miejsca będzie stale brakować. Można zamontować dysk twardy lub SSD i przenieść na niego część folderów albo zainstalować na nim cały system, a eMMC zostawić jako pamięć pomocniczą.

Informacje z CPU-Z. W tym przypadku nie ma w nich nic nowego, bo procesor jest już dość stary.

Testy postanowiłem zacząć od sprawdzenia szybkości pracy z różnymi nośnikami i interfejsami. Najpierw jednak kilka słów o module do montażu dysku twardego.
Jak wspomniałem wyżej, obudowa komputera składa się w zasadzie z dwóch części. W dolnej znajduje się kieszeń na dysk twardy lub dowolny nośnik SATA w formacie 2,5 cala.

Do wnętrza można dostać się dokładnie tak samo jak podczas rozbierania komputera: odkręcając cztery nóżki i cztery wkręty.

Muszę przyznać, że po wstępnych oględzinach pomyślałem, że producent wyprowadził na zewnątrz USB, a wewnątrz modułu umieścił konwerter USB-SATA. Okazało się jednak, że rozwiązanie jest prostsze i bardziej banalne: w środku są tylko przewody i płytka bez żadnych elementów elektronicznych. Konstrukcja jest prosta i schludna, nie budzi dodatkowych zastrzeżeń. Złącza pasują do siebie idealnie, zwłaszcza że nie mają luzu i są sztywno osadzone. Chociaż ja chyba bym tego tak nie zrobił.

W jednej z recenzji komputera Vorke narzekałem, że mój testowy dysk o grubości 9,5 mm wchodzi dosłownie „na styk”. Tutaj tego problemu nie ma. Po zamontowaniu dysk jest unieruchamiany pokrywą, do której przyklejono dwa kawałki gumy. Pasuje idealnie.

Na początek testy w CrystalDiskMark w wersji 5.
1. Wbudowana pamięć eMMC ma przyzwoitą szybkość odczytu, ale przeciętną szybkość zapisu.
2. Z zewnętrznym dyskiem twardym podłączonym przez USB 3.0 wszystko działa świetnie — zarówno pod względem szybkości, jak i ogólnego działania.
3. Czytnik kart jest za to dość powolny. Testowałem całkiem szybką kartę pamięci i trochę dziwi mnie, że współczesne „Atomy”, nawet bez osobnego układu, działają 2–3 razy szybciej niż to rozwiązanie.
4. Przy podłączeniu dysku twardego przez SATA również nie było zastrzeżeń. Szybkość jest nieco niższa niż przez USB 3.0, ale w rzeczywistości właśnie taka wartość jest bardziej typowa dla tego dysku.

Oprócz powyższego testu sprawdzam też pamięć eMMC za pomocą CrystalDiskMark w wersji 3.x. Zbieram te dane od dawna, dlatego muszę korzystać ze starej wersji programu — wyniki starej i nowej wersji nieco się różnią.
Recenzowany komputer i dwa ostatnio testowane przeze mnie modele, w tym przypadku od Beelink.
Szybkość zapisu jest mniej więcej taka sama, ale pod względem szybkości odczytu recenzowany model wyraźnie wyprzedza pozostałe.

A oto zrzut ekranu ze wszystkimi przetestowanymi komputerami:
Voyo Vbook V2
Beelink AP42
Voyo V1 (eMMC)
CHUWI HiBox
Beelink BT7
Pipo X10
Pipo X9
Pipo X7
Pipo X7S
MeeGoPad T02
Pocket P1
Vensmile W10
Teclast X98 Pro
MeeGoPad T03
Wintel Pro CX-W8

Test Cinebench nie pokazał niczego nowego. Chociaż nie, jednak coś pokazał. Zwykle przeprowadzam ten test dwa razy: przed aktualizacją sterownika karty graficznej i po niej. Najczęściej aktualizacja zwiększa wydajność, ale w tym przypadku nic się nie zmieniło, a nawet miałem wrażenie, że jest gorzej. Dlatego podaję pierwszy wariant testu w wersjach 11 i 15.

PassMark pokazał niższą wydajność niż w przypadku tego samego Vorke, ale wynikało to głównie z tego, że tutaj zastosowano pamięć eMMC, a w Vorke — SSD.

Za to w teście 3DMark 2006 wydajność okazała się nawet nieco wyższa: 4000 wobec 3758 w Vorke. Nie było przy tym przegrzewania.

Po uruchomieniu nowej wersji 3DMarka wyniki się potwierdziły: tutaj również wyszło 396 wobec 372 w Vorke. Różnica jest oczywiście niewielka, ale na korzyść testowanego komputera.

W komentarzach proszono mnie o dodatkowy test za pomocą Cinebench. W zasadzie to żaden problem, więc od teraz ten test będzie pojawiał się we wszystkich recenzjach miniaturowych komputerów.

Komputer można podłączyć do sieci lokalnej na dwa sposoby: przez gigabitowy interfejs przewodowy albo dwuzakresowe Wi-Fi. Za połączenie przewodowe odpowiada układ Realtek, a za bezprzewodowe — moduł Wi-Fi Intela.

Czułość Wi-Fi nie jest zbyt wysoka — program znalazł tylko 23 punkty dostępu. Vorke z takim samym modułem, w tym samym miejscu, wykrywał ich 32.

W paśmie 2,4 GHz prędkość w obrębie pokoju praktycznie się nie zmienia — niezależnie od tego, czy komputer stoi w przeciwległym rogu względem routera, czy metr od niego. Wynosi około 25–30 Mbit.
Pasmo 5 GHz zapewnia zauważalnie większą prędkość. W odległości około 2–3 m od routera, przy obecności przeszkody, uzyskałem około 125–150 Mbit

Przy połączeniu przewodowym prędkość waha się w granicach 400–700 Mbit, co jak na interfejs 1 Gbit nie jest szczególnie imponującym wynikiem.

Ponieważ procesor jest już dość dobrze znany, wymienione wyżej testy zwykle dają podobne wyniki. Dlatego znacznie ważniejszy jest dla mnie test pod kątem przegrzewania, bo większość podobnych komputerów ma problemy właśnie z chłodzeniem.
Na początek uruchomiłem test zasilacza (matematyka i 3D) w OCCT. Po 55 minutach testu maksymalna temperatura osiągnęła 82 stopnie, a procesor nie obniżał częstotliwości.

W teście LinX temperatura doszła do 91 stopni, ale skoro wydajność nie spadła, można powiedzieć, że nie wystąpił też throttling. Uczciwie trzeba jednak przyznać, że temperatura zbliżyła się do górnej granicy.

Postanowiłem przeprowadzić małą modyfikację w ramach eksperymentu, a przy okazji sprawdzić, ile pracy będzie wymagać.
Jak pisałem wyżej, grubość gumy termoprzewodzącej wynosi około 2,2 mm, więc najpierw postanowiłem wypróbować cienką (0,5 mm) gumę i aluminiową płytkę (około 1,8 mm). Niestety, niewielkie wygięcie płytki i mała podatność gumy na ściskanie powodowały przekrzywienie radiatora. Nie odważyłem się montować go bez gumy — również ze względu na niezbyt równą powierzchnię płytki. Nie miałem też odpowiedniej, równej płytki :(

Ostatecznie odłamałem z jakiegoś zasilacza kawałek prowizorycznego radiatora o grubości 0,9 mm, dodałem kawałek dobrej gumy termoprzewodzącej o grubości 1 mm i postanowiłem użyć takiego zestawu, nakładając pastę termoprzewodzącą między płytkę a radiator.

Na procesorze guma termoprzewodząca, na niej aluminiowa płytka, a potem pasta termoprzewodząca. Taka kanapka jest oczywiście dość niewygodna, ale do eksperymentu powinna wystarczyć.
Znacznie lepszy wynik dałaby płytka o grubości około 1,5–1,6 mm i sama pasta termoprzewodząca.

A teraz powtórne testy.
W OCCT temperatura spadła o 6 stopni.

W LinX spadła o 7 stopni, ale ponieważ wcześniej również nie było przegrzewania, wydajność pozostała na tym samym poziomie.

Dodatkowo przeprowadziłem test CPU w OCCT. Okazało się, że w tym trybie procesory te nagrzewają się bardziej niż w teście łączonym CPU+GPU, choć wcześniej było odwrotnie. Wygląda na to, że dla dokładnego określenia maksymalnej temperatury trzeba będzie przeprowadzać oba testy. W tym trybie temperatura osiągnęła 90 stopni. Po uwzględnieniu modyfikacji pierwotna temperatura w tym teście wyniosłaby około 96-97 stopni.
Przypominam, że testy OCCT i LinX należą do ekstremalnych testów obciążeniowych. W rzeczywistych warunkach komputer najczęściej nie jest poddawany takiemu obciążeniu.
Po modyfikacji wentylator włącza się jeszcze rzadziej i przez większość czasu pozostaje wyłączony.

Ponieważ dekodowanie wideo odbywa się sprzętowo, obciążenie procesora podczas odtwarzania pliku 4K z bitrate'em 100 Mbit wynosi około 10%. Odtwarzany plik znajdował się na karcie pamięci podłączonej przez czytnik USB 3.0.

O Full HD nie ma nawet co mówić — obciążenie wynosi nieco ponad dwa procent.

Przy okazji postanowiłem zmierzyć całkowity pobór mocy w różnych trybach.
1. Wyłączony.
2. Pulpit
3. Odtwarzanie wideo 4K.
4. Maksymalne obciążenie w teście OCCT.
W tym ostatnim przypadku pobór mocy może wzrosnąć do 15 W, gdy wentylator pracuje z pełną mocą. Po zamontowaniu dysku twardego pobór mocy zwiększy się o kolejne 1-2 W, zależnie od trybu pracy.

Większość wyników testów zebrałem w jednej tabeli. Średnia wydajność jest mniej więcej taka sama jak w opisywanym przeze mnie Vorke V1 Plus. Zresztą oba urządzenia zbudowano na tej samej platformie, więc nie spodziewałem się żadnego przełomu. Trzeba jednak przyznać, że w przeciwieństwie do Vorke układ chłodzenia działa tu wyraźnie lepiej.

Zupełnie przypadkiem przeprowadziłem „test zderzeniowy”. A mówiąc dokładniej, nawet nie zauważyłem, na którym etapie testów do tego doszło.
Dolna część jest mocowana za pomocą czterech zatrzasków, które zwalnia się suwakami na spodzie obudowy. W pewnym momencie zauważyłem, że dolna część trzyma się gorzej. Okazało się, że złamałem trzy z czterech zatrzasków. Najprawdopodobniej stało się to podczas testowania dysku twardego, gdy zakładałem i zdejmowałem górną część z „bazy”. To pokazuje, że zatrzaski nie są zbyt wytrzymałe i mogą się złamać przy próbie rozdzielenia obu połówek, gdy obudowa jest zamknięta.

Czas na podsumowanie.
Jeśli chodzi o zalety, spodobała mi się całkiem niezła wydajność, brak przegrzewania podczas normalnej pracy, możliwość zamontowania nośników mSATA i SATA, dobra prędkość w paśmie 5 GHz, stabilne działanie i preinstalowany system operacyjny. Warto też wspomnieć, że komputer ma nie tylko cztery porty USB, ale również jeden USB Type-C.
Ponadto, ponieważ dysk twardy znajduje się w osobnej obudowie, jego temperatura będzie zdecydowanie niższa niż w Vorke, gdzie przylega do płyty głównej.
Miłym dodatkiem jest dołączony do zestawu uchwyt VESA.
A teraz wady. Od razu rozczarowuje brak możliwości rozbudowy pamięci RAM — 4 GB to maksimum. 32 GB pamięci flash to też niewiele; przydałoby się 64 GB, ale podniosłoby to cenę całego urządzenia, więc sprawa jest dyskusyjna. Chyba prościej dołożyć SSD i zainstalować na nim system.
Wi-Fi w paśmie 2,4 GHz działało stabilnie, ale prędkość w testach nie była zbyt wysoka.
Umieszczenie dysku twardego w zewnętrznej obudowie korzystnie wpłynęło na jego temperaturę, ale samo rozłączane mocowanie okazało się mechanicznie słabe. Myślę, że producent powinien zastosować szersze zatrzaski.
Podsumowując, komputer jest przeznaczony do prostych zadań: przeglądania internetu, pracy z aplikacjami biurowymi, starszych gier, słuchania muzyki, oglądania filmów, korzystania ze Skype'a, Photoshopa itp. Dzięki niskiemu poborowi mocy może być całkiem dobrym wyborem do pracy przez całą dobę.
To już wszystko. Jak zwykle czekam na pytania i komentarze. Mam nadzieję, że recenzja była przydatna.
Jest kupon GBAK11, który obniża cenę do 129.99. Sprawdziłem — działa. Nie wiadomo jednak, jak długo będzie aktywny. Moim zdaniem w tej cenie to naprawdę świetna oferta.
$149.99 ($129.99)
Tę stronę znaleziono, wyszukując:
acepc k1, acepk gk, acepc t11 не включается, ak1 acepc, ficep ak1 pro мини пк, acepc gk1 aliexpress, acepc нет изображения, мини пк ак 1 ddr, acepc ak1 mini pc можно ли подключить 4к монитор, ak1h компьютер, мини пк ak 1 ddr 6gb/ssd 128gb intel celeron up to 2.3 ghz, черный, acepc gk3v, acepc gk3v 4pda, acepc ак1 wtyf, мини acepc, acepc ak1 два монитора, acepc gk1 drivers windows 7, acepc ak1 fan control, драйвер acepc t11, acepc охлаждение, acepc ak1 bios v3. 18, acepc mini pc i5 3317u, ljg gbnfybt yf wg, мини пк kimdecent droid stick a2 с двухъядерным процессором, ej898h купить уфа
acepc k1, acepk gk, acepc t11 не включается, ak1 acepc, ficep ak1 pro мини пк, acepc gk1 aliexpress, acepc нет изображения, мини пк ак 1 ddr, acepc ak1 mini pc можно ли подключить 4к монитор, ak1h компьютер, мини пк ak 1 ddr 6gb/ssd 128gb intel celeron up to 2.3 ghz, черный, acepc gk3v, acepc gk3v 4pda, acepc ак1 wtyf, мини acepc, acepc ak1 два монитора, acepc gk1 drivers windows 7, acepc ak1 fan control, драйвер acepc t11, acepc охлаждение, acepc ak1 bios v3. 18, acepc mini pc i5 3317u, ljg gbnfybt yf wg, мини пк kimdecent droid stick a2 с двухъядерным процессором, ej898h купить уфа
Produkty w obniżonych cenach
Może Cię zainteresować
Produkty w obniżonych cenach
Wesprzyj projekt
Wszystkie materiały na stronie i porady są bezpłatne, ale będziemy wdzięczni za wsparcie projektu i kanału!
Omów na forumMasz pytanie lub własne doświadczenia? Omów artykuł z autorem i czytelnikami — na forum wygodnie pokazuje się schematy i zdjęcia.
Przejdź na forumKomentować mogą zarejestrowani czytelnicy. Rejestracja zajmuje minutę, a zalogować się można za pomocą tego samego konta co na forum.
Zaloguj sięRejestracja


