Smartfon CUBOT Magic, kolejny Cubot
$94.99
Ogólnie recenzja w moim zwykłym stylu, jedynie nie rozbierałem telefonu, bo nie ma to większego sensu.
Żeby nie być gołosłownym w kwestii opinii, zamieszczam zrzut ekranu z dosłownie pierwszymi czterema recenzjami. Pozostałe można znaleźć pod linkiem do strony produktu.

Żeby było wiadomo, o czym będzie mowa i czy warto czytać dalej, czy zamknąć stronę, podaję specyfikację:
Kolor: czarny, różowe złoto
Procesor — MTK6737, 4 rdzenie
GPU ARM Mali-T720 MP3 450MHz
System operacyjny — Android 7.0
Pamięć — 3 GB RAM, 16 GB pamięci flash.
Wyświetlacz — 5 cali, rozdzielczość 1280х720
Typ sieci: FDD-LTE, GSM, WCDMA
2G: GSM 1800MHz, GSM 1900MHz, GSM 850MHz, GSM 900MHz
3G: WCDMA B1 2100MHz, WCDMA B8 900MHz
4G LTE: FDD B1 2100MHz, FDD B20 800MHz, FDD B3 1800MHz, FDD B7 2600MHz
Interfejsy bezprzewodowe — Wi-Fi: 802.11b/g/n, Bluetooth 4.0
GPS
Gniazdo karty pamięci — MicroSD
Brak obsługi OTG
Wyjście audio/mikrofon — gniazdo 3,5 mm.
Typ kart SIM — 2 karty Micro SIM
Przedni aparat 5 MP
Główny aparat 13 MP + 2 MP
Akumulator 2600 mAh
Wymiary 145х71х9,3 mm
Masa — 120 gramów
Najbliższym telefonem o podobnej specyfikacji, który recenzowałem, jest Leagoo T1 Plus. Miał taki sam procesor, tyle samo pamięci i tę samą rozdzielczość ekranu, a nawet akumulator o niemal identycznej pojemności. Ekran miał 5,5 cala, a nie 5 jak tutaj, ale nie sądzę, żeby miało to istotne znaczenie. Być może będę je czasem porównywać.
Ale najpierw opakowanie. Jest dość duże i solidne, z ładną grafiką oraz najważniejszymi informacjami technicznymi.
Zaznaczę, że przynajmniej ładowarka była w środku unieruchomiona, a samo pudełko nie zostało otwarte, zanim je otrzymałem.

W zestawie znajdują się:
1. Smartfon CUBOT Magic
2. Ładowarka (zasilacz)
3. Kabel USB-microUSB
4. Etui
5. Instrukcja

1.2. Instrukcja nie wyróżnia się niczym szczególnym — to niewielka, schludna książeczka, jest też wersja rosyjska.
3. Kabel jest dość miękki i płaski, co trochę zaskakuje.
4. Ładowarka ma napięcie wyjściowe 5 V i prąd do 1 A. Jest bardzo kompaktowa, mniej więcej wielkości pudełka zapałek.

Aby zabezpieczyć smartfon przed zarysowaniami podczas transportu, zapakowano go w matowe foliowe etui.

Ciekawe, że nie ma folii ochronnej, choć czasem dorzucają nawet zapasową. Oszczędność czy po prostu uznali, że nie jest potrzebna?

1. U góry znajdują się czujnik zbliżeniowy, dioda powiadomień, aparat o deklarowanej rozdzielczości 5 MP, głośnik do rozmów, a nawet lampa błyskowa — coś, co spotyka się stosunkowo rzadko.
2. Na dole są trzy przyciski dotykowe, niestety bez podświetlenia.
3. Przyciski regulacji głośności i zasilania tradycyjnie umieszczono na prawej krawędzi obudowy. Na zdjęciu są schowane pod etui, ale nie zmienia to ich położenia.
4. Złącze MicroUSB oraz gniazdo słuchawkowe umieszczono na górnej krawędzi. Gniazdo słuchawkowe jest tam, gdzie zwykle, ale do MicroUSB bardziej przywykłem na dole, choć w moim Doogee też znajduje się u góry.

Otwory głównego głośnika znajdują się na dole. Jak to często bywa, głośnik jest tylko jeden, ale jego brzmienie określiłbym jako całkiem przyzwoite.

Jak już wspominałem, w zestawie było etui i telefon od początku jest w nim umieszczony. Etui jest dość miękkie, w przeciwieństwie do „drewnianych” etui, takich jak to dołączone do pierwszej „tęczy”.

W górnej części tylnej obudowy znajdują się dwa aparaty (13 i 2 MP) oraz lampa błyskowa. Dwa aparaty stały się już dość powszechne w podobnych modelach telefonów, czego nie mogę pochwalić. Zaskoczył mnie za to brak znanego mi czytnika linii papilarnych, bo teraz montuje się je nawet w zupełnie tanich urządzeniach.
Ze względu na mocno ściętą obudowę złącza są głęboko schowane. A właściwie nie do końca — przez to ścięcie tylko sprawiają wrażenie zagłębionych. Wszystkie dostępne mi kable USB pasowały, ale nie mogę zagwarantować, że będzie pasował każdy kabel.

Tylna klapka jest plastikowa, ale bardzo błyszcząca, więc bez etui telefon szybko straci reprezentacyjny wygląd.

Po zdjęciu etui telefon przypomina kawałek otoczaka, który przez wiele lat szlifowało morze — jest dosłownie zaokrąglony ze wszystkich stron. Nie widzę sensu pisać, czy mi się to podoba, czy nie, bo każdy ma inny gust i to, co spodoba się jednej osobie, dla innej będzie absolutnie nie do przyjęcia.

Nawet szkło przypomina nieco soczewkę. Dopasowanie elementów jest jednak całkiem dobre — nic nie skrzypi ani się nie rusza.

Na stronie sklepu napisano, że telefon waży 120 gramów. Jak by to powiedzieć — to nie do końca prawda, waży prawie półtora raza więcej :)
Bez etui waży 165 gramów, a z etui 183. Powiedziałbym, że to całkiem sporo, zwłaszcza biorąc pod uwagę deklarowaną pojemność akumulatora.

Zdejmujemy tylną klapkę, tym bardziej że i tak trzeba to zrobić: żeby włączyć telefon, trzeba przynajmniej usunąć folię ochronną ze styków akumulatora, nie mówiąc już o włożeniu kart SIM.

Za to jestem gotów wybaczyć projektantom niepotrzebny dodatkowy aparat — osobne gniazda na karty SIM i kartę pamięci, bez żadnych tackek.

Nie mam zastrzeżeń do kątów widzenia, kolory się nie zniekształcają. Na czarnym tle widać jednak nierównomierne podświetlenie. Niestety wynika to z zasady działania samych matryc LCD, a dokładniej — sposobu ich podświetlania. Powiem tylko, że tutaj wynik jest daleki od najgorszego.

Powiedziałbym nawet więcej: ekran jest całkiem niezły, jasny i dobrze odwzorowuje kolory. Po prawej dla porównania mój budżetowy Doogee. W obu telefonach ustawiono maksymalną jasność.

Żeby nie odrywać się od oględzin, od razu podam też wynik testu pojemności akumulatora. Akumulatory litowe nie wymagają wprawdzie „formatowania”, ale test i tak przeprowadziłem po kilku cyklach — tak jakoś wyszło.
Najpierw rozładowałem akumulator do automatycznego wyłączenia telefonu i podłączyłem go do obciążenia elektronicznego. Napięcie akumulatora wynosiło 3.44 V.

Obciążamy akumulator przez około pół minuty prądem, przy którym będzie przeprowadzany test, i sprawdzamy napięcie, przy którym smartfon wyłącza się automatycznie. W tym przypadku było to 3.30 V. Użytkownicy często się mylą, mierząc napięcie akumulatora bez obciążenia, bo sam akumulator ma rezystancję wewnętrzną, a do tego dochodzi jeszcze rezystancja tranzystorów na płytce zabezpieczającej. Pomiar trzeba wykonać pod obciążeniem.

Następnie ładuję akumulator do pełna w telefonie, wyjmuję go i ponownie podłączam do obciążenia elektronicznego.
W tym przypadku test przeprowadzono prądem 520 mA, czyli 0.2C.
1. Rozładowanie do napięcia 3.30 V. Wartość tę ustalono w poprzednim teście.
2. Rozładowanie w dwóch etapach do napięcia 2.8 V.
3. Krótkie ładowanie, żeby telefon mógł się później włączyć i rozpocząć ładowanie.
Końcowa pojemność wyniosła:
Wykorzystywana przez telefon — 2339 mAh
"Rezerwa" — 37+9=48 mAh
Łącznie — 2339+48=2387 mAh.
Pojemność deklarowana przez producenta — 2600 mAh.
Widać „niedolanie” na poziomie około 10% — sporo jak na nowy akumulator. Jest jednak pewna ciekawostka: gdy próbowałem ładować akumulator wyjęty z telefonu, nadal chętnie przyjmował ładunek, co wskazuje na niewielkie niedoładowanie. Dodam jeszcze, że telefon wykorzystuje niemal całą pojemność akumulatora, pozostawiając bardzo niewielki zapas.
W każdym razie 10% niedoboru to dużo.

Oprogramowanie.
"Pulpit" wygląda dość znajomo. Nietypowe jest chyba tylko to, że domyślnie nie ma tu skrótu do aparatu.
Zainstalowano podstawowe aplikacje, które mogą się przydać podczas korzystania z telefonu.

Telefon działa pod kontrolą Androida 7.0, choć obecnie dość trudno spotkać urządzenia z innymi wersjami systemu, mimo że takie oczywiście istnieją.
Sprawdzenie dostępności aktualizacji oprogramowania układowego zakończyło się komunikatem „Używasz najnowszej wersji”, co wcale mnie nie zdziwiło.
Użytkownik ma do dyspozycji około 11 GB z 16 GB wbudowanej pamięci flash. Ponieważ bez problemu można dołożyć kartę pamięci, nie ma to większego znaczenia.
Telefon ma też 3 GB pamięci RAM, choć moim zdaniem niewiele mu to pomaga i 2 GB w zupełności by wystarczyły.

Ustawienia telefonu.
Ustawienia w zasadzie nie różnią się szczególnie od tych w podobnych urządzeniach: zarządzanie transmisją danych i włączanie diody powiadomień. Niestety dioda świeci tylko jednym kolorem, a powiadomieniami nie można zarządzać — można ją jedynie włączyć lub wyłączyć.

Można ustawić zmianę tapety i robienie zrzutów ekranu za pomocą gestów palcami po ekranie. To drugie ma jeszcze jakiś sens, ale praktyczna przydatność pierwszego jest wątpliwa.
Jest też wygodna opcja uruchamiania aparatu przez dwukrotne naciśnięcie przycisku zasilania. Może dlatego nie umieszczono jego ikony na pulpicie.
Menedżer plików jest całkiem wygodny, ale działa bardzo wolno. Sam telefon reaguje sprawnie i nie zacina się, ale wystarczy uruchomić menedżer plików... Przycięcia objawiają się powolnym odświeżaniem ikon plików, przez co korzystanie z niego nie jest zbyt wygodne.

Ogólne informacje o oprogramowaniu i podzespołach.
Informacje z CPU-Z oraz Device info.

Ciekawe, że aplikacja Device info rozpoznała moduł głównego aparatu jako Samsunga, a rozdzielczość przedniego jako 23 MP.
W pierwsze jeszcze uwierzę, ale drugie to ewidentny błąd.
Ciekawe jest też to, że w ustawieniach pojemność akumulatora podano jako 2400 mAh, a nie 2600, jak na samym akumulatorze i w specyfikacji telefonu. Co więcej, w przeprowadzonym wcześniej teście również uzyskałem wynik około 2400 mAh.

Częstotliwości robocze i pasma.

Zestaw czujników jest bardzo skromny, typowy dla zwykłych budżetowych urządzeń. Całkiem niedawno publikowałem jednak recenzję telefonu Vernee Thor Plus, który miał dokładnie taki sam zestaw.
Ekran dotykowy obsługuje 5 punktów dotyku. Wynik jest dość przewidywalny — do większości zadań w zupełności wystarczy.

Testy wydajności.
Wyniki w wersjach Antutu 5.x i 6.x są nieco niższe niż w Leagoo T1 Plus i wyraźnie niższe niż w modelach z procesorem MTK6753.
Za to miło zaskoczyła szybkość działania pamięci flash.

Geekbench pokazuje wydajność zbliżoną do Leagoo T1 Plus, ale w porównaniu z MTK6753 wynik w trybie wielordzeniowym jest dwukrotnie niższy. To zresztą całkiem logiczne — liczba rdzeni również jest dwa razy mniejsza.

W PCmark różnica względem Leagoo jest niewielka, a w 3Dmark praktycznie nie ma jej wcale. W porównaniu z modelami opartymi na procesorze MTK6753 różnica jest znacznie większa — w 3DMarku wynosi prawie dwa razy.
Właściwie porównuję go z MTK6753 dlatego, że telefony z tym procesorem należą do podobnej kategorii cenowej co testowany model.

Podobnie wypadają pozostałe testy: Leagoo jest nieco szybszy, a modele z MTK6753 — prawie 1,5 raza.


Nawigacja.
Ten telefon (a dokładniej jego procesor) obsługuje tylko GPS, bez GLONASS.
Czułość jest całkiem niezła, ale moim zdaniem takie rzeczy najlepiej testować w warunkach „polowych”.

Tym razem przeprowadziłem dwa testy. Pierwszy za pomocą programu Navitel, który zwykle wyznacza trasę z większym rozrzutem.
Moim zdaniem rozrzut nie był jednak aż tak duży — przynajmniej nie było „skoków” do sąsiedniej dzielnicy, jak w przypadku któregoś z poprzednich urządzeń, chyba mojego Doogee.

Z programem PROgorod zrobiłem inny test: na większości trasy sprawdzałem ślad w obu kierunkach i to, na ile się pokrywa.

Powiedzmy, że działa całkiem stabilnie. Maksymalna rozbieżność wyniosła około 8–10 metrów, a poza tym różnica wynosiła 4–5 metrów.

Test czasu pracy na baterii.
Powyżej sprawdzałem pojemność akumulatora, a teraz przetestuję, jak oszczędnie telefon potrafi z niej korzystać.
Poniżej trzy testy.
1. Maksymalna jasność ekranu
2. Minimalna
3. Maksymalna.
Moim zdaniem jak na telefon to niewiele, ale jak na akumulator o rzeczywistej pojemności zaledwie 2400 mAh — całkiem znośnie. Długo w drodze się jednak nie pogra, a jeśli korzystać z internetu, grać itp., to do wieczora nie wystarczy energii. Jeśli zaś używać go po prostu jako telefonu, plus trochę Skype’a i internetu, wystarczał na dobę.

Podczas oglądania YouTube’a przy jasności około 70% akumulator wystarczył na mniej więcej 5 godzin. Nie zrobiłem zrzutu ekranu z końca testu, ale ponieważ wykres rozładowania jest bardzo liniowy (co jest całkiem wygodne), łatwo to obliczyć.

Potem uruchomiłem mój zwyczajowy test z serialem Dr House w FullHD. Akumulator wystarczył tu prawie na 6 godzin, co jest całkiem niezłym wynikiem, biorąc pod uwagę jego niewielką pojemność.

Aparat.
Nie testowałem przedniego aparatu ani efektu pseudo-Bokeh, skupiłem się za to na sprawdzeniu głównego, który podobno jest od Samsunga. Zresztą całkiem możliwe, że rzeczywiście jest od Samsunga.
Ustawień jest dużo, ale w tym urządzeniu są po prostu wrzucone do jednego worka, zamiast podzielone na trzy zwyczajowe grupy: ogólne/zdjęcia/wideo, co jest trochę niewygodne.
Trzeci zrzut ekranu to jedyny, na którym widać efekt „Bokeh”. Testowałem już kiedyś tę funkcję i doszedłem do wniosku, że na razie nie ma z niej pożytku, a wszystkie tanie telefony działają dokładnie tak samo.

Oprócz zwykłego trybu fotografowania są efekty Beauty (upiększanie), a także:
1. Panorama
2. Czarno-biały
3. Nocny. W zasadzie różni się od zwykłego tylko nieco dłuższym maksymalnym czasem naświetlania: 1/5 sekundy zamiast 1/8. Przy słabym oświetleniu trochę pomaga, mniej więcej w podanym wyżej zakresie

Jak zwykle porównywałem z Vernee Thor, który jak dotąd robił lepsze zdjęcia niż inne smartfony w swojej kategorii cenowej (a czasem nawet w wyższej).
Zdjęcia zostały skompresowane na potrzeby strony, oryginały umieściłem na Yandex Disk i Google Drive.
W trakcie testów zauważyłem, że kąt widzenia aparatu Cubota jest wyraźnie większy niż w Thorze, co musiało wpłynąć na jakość drobnych szczegółów. Warto o tym pamiętać podczas porównywania.




Na pierwszy rzut oka ogólna jakość zdjęć wydaje się mniej więcej taka sama, dopóki nie zechce się przyjrzeć czemuś dokładniej.
Najpierw Cubot

A teraz Vernee Thor.
Widać, że pokazane wyżej zdjęcia najpewniej zostały poprawione przez interpolację, a aparat nie ma deklarowanych 13 Mpix. Ale jeśli chodzi o „szybkie pstryknięcie zdjęcia”, to całkiem się nada.

Wydrukowana kartka w naturalnym świetle, w trzech wariantach.
1. Automatyczny balans bieli, autofokus.
2. Ręczny balans bieli, tryb „pochmurno”, autofokus
3. Ręczny balans bieli, tryb „pochmurno”, wymuszone ustawianie ostrości.

Tryb makro, minimalna odległość około 4 cm. Tutaj płytkę oświetlała lampa halogenowa. Przy dużej odległości od obiektu zdjęcia miały zbyt chłodną tonację, a przy małej — zbyt ciepłą.

Całe zdjęcie, z którego wycięto kadr.

Zdjęcia wieczorne: pierwsze z autofokusem, drugie z wymuszonym ustawianiem ostrości.
Właściwie początkowo wyszedłem zrobić porównawcze zdjęcia w trybie nocnym i zwykłym, ale w tej scenie nie ma różnicy — na obu zdjęciach włączony jest tryb nocny.


Jakie wnioski można wyciągnąć?
Moim zdaniem to zupełnie zwyczajny telefon, który nie zachwyca wydajnością ani dużą pojemnością akumulatora.
Wygląda całkiem schludnie, ale design to kwestia gustu. Myślę, że raczej bardziej spodoba się kobiecie niż mężczyźnie, choć to bardzo indywidualna sprawa.
Miłym zaskoczeniem okazał się całkiem niezły ekran, a także przyzwoity aparat główny, choć przegrał on z testowym Vernee.
Czułość Wi-Fi nie jest zbyt wysoka. Jeśli router stoi na środku mieszkania, nie będzie problemów, ale jeśli znajduje się w odległym kącie (tak jak u mnie), w najdalszym miejscu mogą pojawić się trudności.
Telefon działa stabilnie, interfejs jest dość responsywny, czego nie mogę powiedzieć o fabrycznym menedżerze plików.
Brak tacki na karty SIM i kartę pamięci — można używać wszystkiego naraz, co jest niezłym rozwiązaniem na tle wielu smartfonów z tackami.
Pod koniec recenzji porównałem aparat tego telefonu ze starszym Vernee Thor. Moim zdaniem, przy mniej więcej tej samej cenie Vernee jest wyraźnie ciekawszy pod każdym względem (wydajność, aparat, wygoda). Szczerze mówiąc, nie zrozumiałem tego Cubota.
Myślę, że to urządzenie jest zwykłym „telefonem do dzwonienia”: wygląda schludnie, ale krótko działa na baterii; ma dobry ekran, ale najprawdopodobniej nigdy nie doczeka się aktualizacji oprogramowania; ma niezły GPS, ale za to słabe Wi-Fi.
Mam nadzieję, że recenzja była przydatna. Jak zwykle czekam na pytania w komentarzach.
$94.99
Tę stronę znaleziono, wyszukując:
cubot screen magic, объем встроенной памяти недостаточен на cubot, автоматическое включение/выключение cubot смартфона, как настроить на телефоне bq хранилище, телефон кубот описание теста, мобильные телефоны cubot, что означают значки на сотовом телефоне cubot, cubot magic phone, руководство по эксплуатации cubot x19, cubot magic тест в играх, www cubot маги руководство по эксплуатации, cubot magic симки, cubot magic настройки о телефоне, cubot magic разряжается, cubot магия телефон описание, cybot мэджик телефон, cubot moodle, хочу узнать сколько излучает cubot maj, недостатки cubot magic, cubot magic слабо заряжается, cubot modle, описание и отзывы телефона cubot moodle, cubot magic с чем совместим, телефон cubot magic функции, cubot magic mt6737 опыт эксплуатации
cubot screen magic, объем встроенной памяти недостаточен на cubot, автоматическое включение/выключение cubot смартфона, как настроить на телефоне bq хранилище, телефон кубот описание теста, мобильные телефоны cubot, что означают значки на сотовом телефоне cubot, cubot magic phone, руководство по эксплуатации cubot x19, cubot magic тест в играх, www cubot маги руководство по эксплуатации, cubot magic симки, cubot magic настройки о телефоне, cubot magic разряжается, cubot магия телефон описание, cybot мэджик телефон, cubot moodle, хочу узнать сколько излучает cubot maj, недостатки cubot magic, cubot magic слабо заряжается, cubot modle, описание и отзывы телефона cubot moodle, cubot magic с чем совместим, телефон cubot magic функции, cubot magic mt6737 опыт эксплуатации
Produkty w obniżonych cenach
Może Cię zainteresować
Produkty w obniżonych cenach
Wesprzyj projekt
Wszystkie materiały na stronie i porady są bezpłatne, ale będziemy wdzięczni za wsparcie projektu i kanału!
Omów na forumMasz pytanie lub własne doświadczenia? Omów artykuł z autorem i czytelnikami — na forum wygodnie pokazuje się schematy i zdjęcia.
Przejdź na forumKomentować mogą zarejestrowani czytelnicy. Rejestracja zajmuje minutę, a zalogować się można za pomocą tego samego konta co na forum.
Zaloguj sięRejestracja



