HYSTOU FMP03, minikomputer z procesorem Core-I3-5010U
$181.15
W recenzji postaram się pokazać, dlaczego wybrałem właśnie ten wariant i czym właściwie jest.
Mała uwaga: link prowadzi do wersji komputera z procesorem Core-I3-5005U, a w recenzji będzie Core-I3-5010U. Nie wiem dlaczego, ale sklep wycofał teraz jeden wariant ze sprzedaży i zastąpił go drugim. Różnica między nimi jest bardzo niewielka, dlatego recenzję zatytułowałem zgodnie z modelem, który mam.
Mój komputer przeszedł już zresztą kilka lat temu pewien „upgrade”, a poza tym, powiedzmy sobie szczerze, rzadko wymieniam „podzespoły” w skrzynce stojącej pod biurkiem.
Mój pierwszy komputer to był laptop, ale się nie liczy, bo był to bardzo stary sprzęt: 486DX2, 4 MB RAM, 512 KB pamięci wideo i dysk twardy o pojemności 810 MB.
Przesiadka na zwykły komputer zaczęła się u mnie od obudowy typu desktop firmy Daewoo, w której był zasilacz Astec (świetna obudowa i zasilacz), a także płyta główna (o ile dobrze pamiętam, Gigabyte) z chipsetem 810 i procesorem Celeron 433 MHz. Po pewnym czasie sprzedałem go i kupiłem sobie bardziej „zaawansowany” sprzęt: płytę główną Chaintech 6OJV2 z chipsetem 815 oraz procesor Celeron 800 MHz, który świetnie działał na magistrali 133 MHz z częstotliwością 1066 MHz.
Ten zestaw służył mi przez kilka lat, a potem wszystko zostało sprzedane (choć procesor został u mnie), a komputer „przeprowadził się” do nowej obudowy. Kupiłem płytę główną Albatron 865pro z osławionym chipsetem 865, Celerona 2.0, a niemal od razu potem 2.13 GHz. Taka konfiguracja działała u mnie przez 10 lat, niemal co do dnia, w trybie całodobowym.
Dwa lata temu w końcu wymieniłem płytę główną i procesor na coś w miarę nowoczesnego, z Core 2 Duo E7500.
Ale jakoś brakuje jej „duszy”, tego ciepła, które biło od starego Prescotta i ogrzewało mnie podczas długich zimowych wieczorów. Komputery stały się bezdusznymi kawałkami żelastwa :(
Postanowiłem więc pozbyć się starej, dużej obudowy, która służyła mi niecałe 15 lat (z przodu nie ma nawet portów USB), i spróbować czegoś nowszego.
Obecna konfiguracja wygląda tak: Core 2 Duo E7500, 4 GB RAM, GeForce 210, Creative Live 5.1, tuner TV, kontroler USB 3.0, 2 dyski twarde po 2 TB, napędy CD i DVD od dawna tylko zaślepiają otwory w obudowie, Windows XP sp3 (zainstalowany 06.10.2007). Chyba wszystko.
Pewnie zapytacie, jak tak słaba konfiguracja mogła mi służyć przez tyle lat.
Odpowiedź jest prosta: w zupełności mi wystarczała, ale postęp nie stoi w miejscu i prędzej czy później i tak trzeba było to zrobić. Sytuację komplikuje fakt, że mam kilka urządzeń peryferyjnych, które nie są zbyt kompatybilne z nowym sprzętem i nowymi systemami operacyjnymi.
Ale dość już tych dygresji, przejdźmy wreszcie do tematu tej recenzji.
Sklep oferuje do wyboru trzy warianty, różniące się tylko procesorem.
CORE-I3-4010U
CORE-I3-5005U
CORE-I5-4200U
Dlaczego wybrałem właśnie CORE-I3-5005U (5010), a nie teoretycznie wydajniejszy CORE-I5-4200U?
Te procesory mają zbliżoną wydajność, a zintegrowany układ graficzny w modelu 5010 jest nawet mocniejszy. Do tego 5010 został wykonany w bardziej zaawansowanym procesie technologicznym i pobiera mniej mocy (a więc również mniej jej rozprasza), co sprawia, że ten wariant jest korzystniejszy nie tylko cenowo, ale też pod względem niezawodności i wydzielania ciepła.
Dane techniczne tego komputera, choć formalnie jest to „zestaw do samodzielnego montażu”.
A oto dane techniczne.
System: nie zainstalowano
Procesor: ICORE-I3-5005U (5010U)
Grafika: Intel® HD Graphics
Pamięć: maks. 16 GB, SODIMM DDR3L, 2 gniazda, fabrycznie nie zainstalowano
SATA — 2 x SATA 6 Gb/s + 1 x mSATA
Obsługa: 802.11b/g/n WiFi 2.4GHz
LAN — Gigabit LAN
Wyjścia wideo: HDMI i VGA
Interfejsy zewnętrzne: 4x USB 3.0, 2x USB 2.0
Wyjście audio — gniazdo 3.5 mm
Wejście audio — gniazdo 3.5 mm
Wymiary: 198 x 198 x 37 (bez nóżek, anteny i złączy)
Masa: 1250 g
Komputer dotarł w całkiem porządnym pudełku z ładnym nadrukiem, na którym pokazano inne warianty oferowane przez producenta.
Cała zawartość jest zabezpieczona pianką, która chroni ją przed uszkodzeniem. Opakowanie ma też uchwyt do przenoszenia — całkiem przydatna rzecz, ale bez sensu w przypadku przesyłek z Chin.
Pełny zestaw wygląda tak:
1. Minikomputer HYSTOU FMP03
2. Zasilacz + przewód zasilający
3. 2 anteny Wi-Fi
4. Podstawka do ustawienia w pionie
5. Elementy montażowe
6. Instrukcja
7. Płyta ze sterownikami
8. Wizytówka producenta.
Kilka słów więcej o zawartości zestawu.
1. Instrukcja jest bardzo ogólna i dość uniwersalna. Moim zdaniem takie urządzenie kupuje ktoś, kto ma choć niewielkie doświadczenie, więc instrukcja nie jest mu potrzebna.
2. Płyta ze sterownikami nie jest firmowa, nagrano ją na zwykłej „płycie”, a wizytówka to po prostu wizytówka.
3. Dwie anteny i elementy montażowe znajdują się w osobnym woreczku.
4. Podstawka do ustawienia w pionie. Sama podstawka jest w porządku, ale jej biały kolor wyraźnie nie pasuje do wyglądu urządzenia.
Zasilacz i przewód z wtyczką pasującą do naszych gniazdek — to na plus. Przewód nie ma jednak uziemienia, a złącze do podłączenia go do zasilacza nie jest zbyt popularne.
Dlaczego nie zastosowano zwykłego przewodu „komputerowego”, nie wiadomo.
Zasilacz z wyglądu bardzo przypomina jakiś markowy model, tyle że z inną etykietą.
Zdradzają go identyczne naklejki po obu stronach zasilacza, a do tego z napisem Motorola. Zwykle stosuje się tylko jedną naklejkę, na spodzie. Po co przyklejono dwie?
Deklarowane parametry wyjściowe zasilacza to 12 V, 3 A.
Jak się pewnie domyślacie, tego zasilacza nie ominęło rozbieranie — nie zwykłem powierzać zasilania ważnych urządzeń czemuś, o czym nic nie wiadomo. Ale rozbiórkę ukryję pod spoilerem.
Wreszcie pora pokazać sam przedmiot recenzji.
Na górze naklejono folię ochronną. Nie nazwałbym go małym, przynajmniej w porównaniu z komputerami, które recenzowałem wcześniej.
Ktoś pewnie zaraz powie: przecież to „nazwa firmy producenta”.
Tak właśnie jest. Najprawdopodobniej jakaś firma OEM produkuje takie komputery, a potem sprzedaje je pod różnymi markami.
Chociaż nie, sprawa jest jeszcze prostsza: na komputerze nie ma żadnych oznaczeń, w ogóle — opisane są tylko złącza.
Zamawiacie takie pudełka u jednej firmy, kartonowe opakowania u drugiej, nagrywacie w domu płyty ze sterownikami i oto nowa marka :)
Ogólnie sytuacja z wieloma rzeczami przypomina mi cytat z jednego bardzo znanego filmu:
„Gieorgij Iwanycz, czyli Goga, czyli Gosza, czyli Jurij, czyli Gora, czyli Żora” :)
Wygląda jednak bez dwóch zdań świetnie. Jestem zwolennikiem minimalistycznego designu, więc obiema rękami podpisuję się pod takim wyglądem. Na przednim panelu jest tylko przycisk zasilania i mały otwór na diodę LED.
Obudowa komputera jest w całości wykonana z aluminium, a jej górna część to duży, masywny radiator.
Jak pisałem wyżej, z przodu znajduje się przycisk zasilania (również metalowy) i mały otwór.
Na prawej ściance są dwa porty USB 2.0, otwory wentylacyjne oraz złącza do podłączenia anten Wi-Fi.
Wszystkie pozostałe złącza znajdują się na tylnym panelu.
1. Wejście mikrofonowe.
2. Wyjście liniowe audio
3. Cztery porty USB 3.0
4. Port Ethernet
5. Wyjście wideo VGA
6. Wyjście wideo HDMI
7. Wejście zasilania 12 V.
Wszystkie złącza na jednym zdjęciu.
Dolna pokrywa nie była nawet przykręcona. I słusznie, po co, skoro i tak trzeba go otworzyć :)
Na spodzie również nie ma oznaczeń producenta, za to są otwory do montażu VESA. Niestety mocowanie jest dostępne tylko jako opcja i nie mam pojęcia, gdzie je kupić.
Na spodzie są też cztery gumowe nóżki, dość miękkie, a w połączeniu z masą komputera praktycznie się nie ślizgają. A właściwie wcale się nie ślizgają — przesunięcie komputera po biurku jest bardzo trudne.
W pełni złożona konstrukcja wygląda mniej więcej tak.
Minusem jest to, że w tej pozycji żeberka radiatora są ustawione poziomo, co pogarsza chłodzenie.
Ale podstawka jest dobrze zaprojektowana. Na spodzie znajdują się otwory wentylacyjne, a po ustawieniu komputera na podstawce między otworami a blatem nadal pozostaje trochę miejsca.
Ponieważ komputer jest sprzedawany w wersji „do samodzielnego montażu”, czyli dysk i pamięć trzeba zainstalować samemu, bez rozkręcania się nie obejdzie. Oczywiście rozbiorę go bardziej, niż wymagałoby to samo zamontowanie brakujących podzespołów.
Zdejmujemy dolną pokrywę. W środku jest więcej miejsca, niż mogłoby się początkowo wydawać. Płyta główna jest bardzo mała, ale ma niestandardowy format.
Dalszy opis wnętrza ukryję pod spoilerem, bo zdjęć jest dużo.
Przed dalszym składaniem i testami chcę poświęcić trochę uwagi ustawieniom BIOS-u tego komputera.
Na początek kilka ogólnych informacji. BIOS jest bardzo świeży — pochodzi z początku marca tego roku, co przy braku aktualizacji jest całkiem niezłym wynikiem.
Pozostałe pozycje ustawień wraz z krótkimi opisami znajdziecie pod spoilerem.
Oględziny mamy za sobą, można przejść do konkretów.
Do dalszych testów użyłem dysku SSD z mojego testu — kupiłem go właśnie z myślą o tym komputerze.
Sprawdzałem też komputer ze zwykłym dyskiem twardym i specjalnie kupionym modułem pamięci. Początkowo chciałem kupić pamięć w Chinach, ale zmieniłem zdanie — łatwiej kupić ją u nas.
Pierwszy test — pobór mocy.
Ponieważ komputer miał być nie tylko cichy, ale też energooszczędny, test jest całkiem interesujący.
Najpierw sprawdzenie w trybie pulpitu. Nigdy nie wyłączam komputera, ale nie zawsze przy nim pracuję, więc ciekawiło mnie, ile energii pobiera w tym trybie.
Z dyskiem SSD około 12 W, ze zwykłym dyskiem o 2 W więcej. To zresztą przewidywalne: SSD w trybie bezczynności pobiera bardzo mało energii, w przeciwieństwie do zwykłego dysku.
Maksymalna zarejestrowana przeze mnie moc pobierana wyniosła 35 W.
We wszystkich przypadkach jest to całkowity pobór mocy, razem z zasilaczem. Co więcej, pomiar uwzględnia zwykły dysk twardy i podłączone Wi-Fi (testy przeprowadzałem jeszcze przed rozebraniem komputera), co moim zdaniem jest bardzo dobrym wynikiem.
Na drugim zdjęciu widać tajemniczą płytkę przedniego panelu. Diody świecą, jak widać, wszędzie, tylko nie tam, gdzie trzeba :)
Dalej będę czasem porównywał wyniki ze swoim starym komputerem. Na początek pobór mocy.
U mnie wyszło tak —
1. W stanie spoczynku.
2. Przy maksymalnym obciążeniu procesora
3. Podczas testu 3Dmark
4. Szczytowa wartość ze wszystkich testów
Do końcowego montażu dołączono trochę śrubek, ale zestaw jest dość oryginalny.
Dostałem cztery krótkie śrubki, trzy długie i jedną o zupełnie innej średnicy. Trzech krótkich użyłem do zamocowania dysku twardego (wkręcały się dość ciężko).
Trzy długie i jedna krótka — do złożenia obudowy.
Nie podoba mi się, że dysk dociska się do dolnej pokrywy, zasłaniając otwory wentylacyjne.
Trzeba będzie założyć dłuższe śrubki i dodać podkładki. Poza tym chodzi mi po głowie pomysł, żeby zamontować na górze dodatkowy dysk twardy — jak tylko znajdę odpowiedni kabel SATA :)
Przy okazji, właśnie do tej operacji wyłamałem pasek laminatu.
Chociaż chyba lepiej będzie umieścić dysk twardy bliżej pokrywy, a nad nim SSD.
Teraz możemy przejść do oględzin oprogramowania i testów.
Na początek informacje uzyskane z CPU-Z.
Wyszukiwanie informacji o płycie głównej nic mi nie dało — nie wiadomo, gdzie i przez kogo została wyprodukowana.
Data wydania BIOS-u zgadza się z informacją podaną w samym BIOS-ie.
Pamięć pracuje z częstotliwością 1600 MHz. Grafika HD 5500.
Aida nie zgadza się z datą wydania BIOS-u i twierdzi, że został wydany 21 kwietnia 2014 roku. Dziwne.
Po zainstalowaniu sterowników z dołączonej płyty uruchomiłem narzędzie aktualizacyjne Intela. Zaproponowało aktualizację tylko sterownika grafiki.
Przy okazji, sterownik Wi-Fi musiałem pobrać osobno — z tym dołączonym były jakieś problemy.
Test szybkości portów SATA. Przeprowadziłem go już w recenzji tego dysku SSD, ale na wszelki wypadek powtórzyłem.

Następnie uruchomiłem test Wi-Fi. Wprawdzie tutaj go nie potrzebuję, ale z ciekawości postanowiłem sprawdzić.
Na początku ucieszyła mnie liczba widocznych punktów dostępowych, choć powinno ich być trochę więcej.
Zająłem się testem, choć właściwie najpierw powinienem pokazać możliwości adaptera Wi-Fi. Sądząc po liczbie opcji, są spore.
Powiększony obraz można zobaczyć po kliknięciu.
Końcowa ocena działania jednak mnie rozczarowała.
Pierwszy zrzut ekranu — router w tym samym pokoju co komputer.
Drugi zrzut ekranu — mój główny router, ustawiony daleko, za wieloma betonowymi ścianami.

Oba połączenia działały stabilnie, ale w pierwszym wariancie prędkość była naprawdę kiepska:
Połączenie było stabilne w obu przypadkach, ale od adaptera z dwiema pełnowymiarowymi antenami oczekiwałem większej szybkości i zasięgu. :(

A teraz możemy przeprowadzić testy temperatury i wydajności.
Nie bez powodu najpierw wspomniałem o temperaturze, a dopiero potem o wydajności. Test temperatury jest dla mnie ważniejszy, bo o wydajności mniej więcej było już wiadomo, natomiast temperatury to bardzo indywidualna sprawa.
Najpierw uruchomiłem test LinX w trybie x32. Temperatury były niewysokie, ale wydajność również.
Potem uruchomiłem test w trybie x64. Wydajność wzrosła.
Pierwszy test przeprowadziłem, ustawiając komputer pionowo.
Po godzinie testu ustawiłem komputer poziomo i uruchomiłem ten sam test na kolejną godzinę.
Jak na razie temperatura mi odpowiada. Nawet po ponad dwóch godzinach testu, przy poziomym ustawieniu, nie przekroczyła 78 stopni, co uważam za dobry wynik.
Być może pomógł właściwy wybór procesora: procesory czwartej generacji mają maksymalną moc 15 W, a piątej — 10 W, przy zbliżonej wydajności.
W praktyce działa tu intelowska strategia rozwoju procesorów „tik-tak”: najpierw krok polegający na zmianie rdzenia, potem zmniejszenie procesu technologicznego, a następnie kolejna poprawa rdzenia.
A oto mój stary komputer — tutaj wypadł słabo: 14000 w trybie x32, wobec 25000 w x32 i 45000 w x64 na nowym.

Co ciekawe, test 3DMark znacznie słabiej rozgrzewał procesor niż test matematyczny. W testach procesorów Atom przywykłem do odwrotnej sytuacji.
Mimo to wydajność naprawdę cieszy.
Mój GeForce 210 przegrał z wbudowanym układem graficznym z kretesem.

Cinebench jeszcze słabiej rozgrzewa procesor, a przy tym pokazuje przyzwoitą wydajność, szczególnie w grafice.
Zresztą układ graficzny to mocna strona procesorów piątej generacji — kolejny powód, dla którego wybrałem właśnie ten model.
Różnica w porównaniu z moim komputerem znów jest spora.

Testy syntetyczne to jedno, ale zaciekawiło mnie, jak duża będzie różnica podczas kodowania wideo. W takich testach liczą się trzy rzeczy: częstotliwość taktowania procesora, liczba rdzeni i karta graficzna.
Spróbowałem przekonwertować nagranie FullHD z kamery wideo do formatu DivX. Włączone były przy tym panoramowanie i obracanie kadru.
Mój komputer uzyskał bardzo podobny wynik. Zaważyło na tym niewielkie przyspieszenie dzięki karcie graficznej w obu przypadkach (o ile w ogóle występuje), ale znaczenie miała też częstotliwość taktowania mojego starego procesora: 2,9 GHz wobec 2,1 GHz w nowym.
W tych testach w ogóle nie sprawdzałem temperatury, bo nie widziałem w tym sensu. Wykonałem je po prostu dla ogólnego porównania.
WinRar.

7Zip.

Podczas testów wykonywałem termogramy tego komputera. Zrobiłem wiele takich zdjęć, na różnych etapach i w różnych położeniach. Postanowiłem jednak pokazać tylko te, na których temperatura jest najwyższa. Jeśli potrzebne są temperatury w innych położeniach, mogę je dodać.
Chciałem sprawdzić, jak bardzo może się nagrzać komputer.
Wykonując termogram aluminiowej obudowy, przykleiłem na jej górze kawałek czarnej taśmy izolacyjnej (na środku obudowy), ale nie zauważyłem różnicy temperatur.
Nawet przy maksymalnym, długotrwałym obciążeniu w pozycji poziomej temperatura jest prawidłowa. Test przeprowadziłem przy zamkniętej pokrywie, a potem odwróciłem komputer, zdjąłem pokrywę i wykonałem termogram.
Podsumowując, spróbuję najpierw wypisać zalety i wady tego komputera:
Zalety
Dobra wydajność.
Niezła jakość wykonania, choć nie bez wad.
Całkowicie bezgłośna praca
Brak przegrzewania nawet przy pełnym, długotrwałym obciążeniu
Możliwość instalacji do 16 GB RAM-u.
2 SATA + MicroSATA
Całkiem przyzwoity zasilacz w zestawie.
Niski pobór mocy.
Wady
Warto jednak nieco poprawić konstrukcję docisku procesora
Słaby moduł WiFi
Brak Bluetooth (choć początkowo nie deklarowano nawet WiFi)
Do podłączenia drugiego złącza SATA potrzebny jest mniej popularny kabel
Brak wsparcia programowego w postaci aktualizacji BIOS-u
Moja opinia. Chyba najistotniejszą kwestią, która może być problemem, jest docisk procesora, zależny od sztywności płytki drukowanej. Nie chcę mówić, że wszystko jest zupełnie źle — spodziewałem się czegoś gorszego — ale wada istnieje. Można to poprawić albo zostawić tak, jak jest, ale lepszym rozwiązaniem jest poprawka.
Bardzo ucieszył mnie brak przegrzewania i niski pobór mocy. Pozytywnie zaskoczył mnie też całkiem niezły zasilacz, choć kondensatory z napisem „Glyukson” wymieniłbym. To już jednak raczej czepianie się, bo pojemność jest z zapasem, a zasilacz daje radę nawet przy maksymalnym obciążeniu. Obudowa zasilacza nie nagrzewa się przy tym mocno, zwłaszcza w porównaniu z zasilaczami do laptopów.
Ogólnie komputer bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, wydajność jest przyzwoita, działa bez problemów.
Zgodnie z planem powinienem teraz pokazać, jak przeniosłem wszystko na nowy komputer i zadowolony piszę jakiś test. Na razie nie mogę się jednak tym pochwalić, bo napotkałem pewne trudności.
1. Przygotować się psychicznie
2. Mam dwa programatory podłączone do portów COM i LPT, najprawdopodobniej będę musiał je wymienić.
3. Używam drukarki Canon LBP-810, do której w zasadzie nie ma sterowników dla Windows x64. A przecież tak chciałoby się zwiększyć pamięć do 8, a może nawet do 16 GB.
4. Na razie nawet nie mam pojęcia, jak przenieść wszystko z jednego systemu operacyjnego na drugi, skoro XP instalowałem 9 lat temu. A to oznacza mnóstwo programów, ustawień, bazę wiadomości w Outlooku itd.
5. Czasami używam tunera TV, choć ostatnio wydaje mi się, że go jednak spaliłem. Trzeba poszukać dobrego zamiennika USB.
6. Mam dwa dyski po 2 TB każdy i jakoś trzeba je podłączyć do tego komputera. Częściowo wiąże się z tym test karty sieciowej, bo teraz myślę o zbudowaniu NAS-a nieco inaczej, niż planowałem wcześniej.
7. Przygotować się psychicznie.
Czyli najpierw trzeba rozwiązać wymienione wyżej problemy, a dopiero potem można się „przeprowadzać”. Czuję jednak, że będzie to długi proces :(
Na razie to chyba wszystko. Chętnie odpowiem na pytania i propozycje testów.
Dodatkowo udostępniam kopię oryginalnego dysku, sterownik WiFi i kupon rabatowy.
Produkt udostępnił sklep w celu przygotowania recenzji.
$181.15
Tę stronę znaleziono, wyszukując:
https://www.kirich.blog/obzory/kompyutery/176-hystou-fmp03-minikompyuter-s-processorom-core-i3-5010u, hystou, 3, ghsw1 ver d купить, gbsw1-ver.c, gbsw1, ghsw2-ver, ghsw2 ver. c, матплата ghsw1 ver. c купить на али, ghsw2 ver e не включается, материнская плата intel core i3 5010u i3 5010u, ghsw2 ver c не включается, i3 5010u материнская плата, ghsw1 ver c купить, ghsw2, ghsw1 ver d, ghsw1 ver: d, ghsw1 ver: d материнская плата, GHsw1-ver: D материнская плата, fanless embedded pc hystou fmp03 i3 5005u, микросхема биоса миникомпьютер, разборка hystou, hystou motherboard, купить матплату ghsw1 ver. c, пассивный миникомпьютер на i3
https://www.kirich.blog/obzory/kompyutery/176-hystou-fmp03-minikompyuter-s-processorom-core-i3-5010u, hystou, 3, ghsw1 ver d купить, gbsw1-ver.c, gbsw1, ghsw2-ver, ghsw2 ver. c, матплата ghsw1 ver. c купить на али, ghsw2 ver e не включается, материнская плата intel core i3 5010u i3 5010u, ghsw2 ver c не включается, i3 5010u материнская плата, ghsw1 ver c купить, ghsw2, ghsw1 ver d, ghsw1 ver: d, ghsw1 ver: d материнская плата, GHsw1-ver: D материнская плата, fanless embedded pc hystou fmp03 i3 5005u, микросхема биоса миникомпьютер, разборка hystou, hystou motherboard, купить матплату ghsw1 ver. c, пассивный миникомпьютер на i3
Produkty w obniżonych cenach
Może Cię zainteresować
Produkty w obniżonych cenach
Wesprzyj projekt
Wszystkie materiały na stronie i porady są bezpłatne, ale będziemy wdzięczni za wsparcie projektu i kanału!
Komentarze5
Omów na forumMasz pytanie lub własne doświadczenia? Omów artykuł z autorem i czytelnikami — na forum wygodnie pokazuje się schematy i zdjęcia.
Przejdź na forumKomentować mogą zarejestrowani czytelnicy. Rejestracja zajmuje minutę, a zalogować się można za pomocą tego samego konta co na forum.
Zaloguj sięRejestracja








































































Komentarze są publikowane w języku oryginału.